poniedziałek, 14 listopada 2016

Wszystkie nieprzespane noce (2016) - recenzja

1 komentarz:
 
Wszystkie nieprzespane noce (2016)

Reżyseria: Michał Marczak
Gatunek: Dramat, Dokumentalizowany
Premiera w Polsce: 4 listopada 2016

Polskie kino w ostatnich latach produkuje niczym fabryka historyczne gnioty i nie-gnioty, komedie romantyczne niczym skarpety otrzymane w prezencie na rocznicę związku i podróbki hitów z Hollywood. Jednak raz na jakiś czas pojawia się coś wyjątkowego, świeżego i nie dającego się skategoryzować i takim filmem są Wszystkie nieprzespane noce Michała Marczaka.

Reżyser, który dał się poznać jako twórca nie bojący się kontrowersyjnych tematów, co udowodnił jego poprzednim głośnym dokumentem Fuck for forest. W swoim nowym obrazie miesza jednak dokument ze scenami reżyserowanymi. Tworzy dzieło z pogranicza prawdy i fikcji. To wycinki  z życia Krzysztofa, któremu towarzyszy przyjaciel Michał i dosyć płynna grupa mniej lub bardziej bliskich znajomych. Mamy tu picie, ćpanie, śpiewanie i sporą ilość tańca z Warszawą w świetle wschodzącego Słońca w tle. Sporo tu przemyśleń bohaterów, czasem mądrych, czasem płytkich, czasem po prostu pijackich filozofii.

Wszystkie nieprzespane noce to film o wchodzeniu w dorosłość, ale nie mamy tu typowej dla tego typu dzieł inicjacji. Nie o przełomowe wydarzenie tu chodzi. Dojrzewanie do dorosłości jest tu procesem polegającym na zrozumieniu tego, że nie wszystko jest tak oczywiste jak wcześniej się wydawało.

Jest to film dla wszystkich tych, którzy wchodzą w dorosłość lub wejść w nią nie potrafią czy też nie bardzo by chcieli, jest to dla nich okazja by przejrzeć się (być może w krzywym) zwierciadle.

Jeśli ujrzeć chcesz nadwiślański świt i obejrzeć kawał interesującego polskiego kina już dziś wyruszaj do kina na seans Wszystkich nieprzespanych nocy.



#Amanda&Hubert



1 komentarz:

  1. Nie znam kompetnie i nigdy nie miałam styczności :O

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń