wtorek, 29 listopada 2016

Złota klasyka - Manhattan (1979)

1 komentarz:
 
Manhattan (1979)
Reżyseria: Woody Allen
Gatunek: Komedia obycz.
Premiera: 25 kwietnia 1979

Woody Allen to postać ze świata kina, której przedstawiać nie trzeba chyba nikomu. Najznakomitsze z jego filmów na stałe weszły do klasyki amerykańskiego a nawet światowego kina. Jednym z takich filmów jest Manhattan z 1979 roku. 



To historia Isaaca Mortimera Davisa, rozwiedzionego twórcy telewizyjnych skeczy nieco po czterdziestce. Związany jest z 17-letnią Tracy. W jego w miarę uporządkowane życie wkrada się miłosny dylemat, gdy poznaje Mary, przemądrzałą intelektualistkę, dziewczynę swojego najlepszego przyjaciela, a następnie wdaje się z nią w romans.

Siłą tego filmu nie jest fabuła. Bo choć jest ona zgrabna, zabawna i mądra, to dosyć typowa dla tamtego etapu twórczości Allena. Mocną stroną Manhattanu jest gra obsady. Allen jest tu niesamowicie wiarygodny a grany przez niego bohater mimo, że powinien irytować budzi naszą sympatię. Brawa należą się przede wszystkim damskiej części obsady. Grająca Tracy zaledwie 16-letnia wówczas Muriel Hemingway zagrała rolę życia i zgarnęła jedyną w swojej karierze nominację do Oscara. Świetna jest też Diane Keaton jako rozgadana intelektualistka Mary. Ta rola to kolejny dowód na to, że najlepsze role w jej dorobku to właśnie te zagrane u Allena. Nie można też nie docenić roli Meryl Streep jako byłej żony głównego bohatera, która żyję teraz w związku z nową partnerką. Mimo, że Streep na ekranie pojawia się w sumie na kilka chwil to za każdym razem kradnie ekran tylko dla siebie. 

Manhattan ma też chyba najlepsze zdjęcia ze wszystkich filmów neurotyka z Nowego Jorku. Gordon Willis zrobił tu robotę więcej niż mistrzowską. A każde z czarno-białych ujęć ma potencjał na samodzielne dzieło. A temu wszystkiemu towarzyszą znakomite utwory George'a Gershwina. Co podkreśla nowojorski charakter filmu.

Manhattan to znakomity film o poszukiwaniu swojego szczęścia w miłości i dojrzewaniu do prawdziwej miłości. To też manifest miłości Allena do tego, co dla niego najważniejsze - kobiet i Nowego Jorku.




#Amanda&Hubert

1 komentarz:

  1. Nie znam ale wydaje się świetne :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń