wtorek, 1 sierpnia 2017

Alibi.com (2017) - recenzja

1 komentarz:
 
Alibi.com (2017)
Reżyseria: Philippe Lacheau
Gatunek: Komedia
Premiera w Polsce: 21 lipca 2017

Wyjątkowo popularnym zjawiskiem jest w francuskim kinie, ale i nie tylko, reżyserowanie i granie głównych ról przez tych samych aktorów. Czy obawiają się konkurencji, czy raczej uważają, że kto zagra to lepiej od nich ciężko stwierdzić, jednak nauczeni doświadczeniem cenimy francuskie kino, w szczególności komedie, które zwykle prezentują wysoki europejski poziom.
Podobnie jest w tym przypadku, pomimo wyczuwalnych amerykańskich akcentów Philippe Lacheau tworzy film, który ogląda się z przyjemnością, a liczne żarty, aluzje i wpadki bohaterów ogląda się szerokim uśmiechem na twarzy


Alibi.com to niezobowiązująca komedia. Historia Grega, którego głównym życiowym zajęciem jest organizacja alibi dla swoich klientów. Nocna wpadka, nudna uroczystość rodzinna, czy kochanka na boku - bohater na każdy przypadek znajduje ratunek. Dobrze prosperujący biznes komplikuje się, gdy poznaje Flo, która poza tym, że jest uroczą dążąca do prawdy kobietą, jest również córką klienta Grega. Sytuacje w zabawny sposób komplikują się, losy bohaterów przeplatają, a wielka miłość zostaje wystawiona na próbę.

Film poza znośnymi bohaterami pełen jest nawiązań do klasyki kina, czy innych smaczków wprost z popkultury. Poza dobrze zbudowaną figurą główny bohater uwielbia filmy z Jean-Claude Van Dammem, w szczególności Krwawy sport i ciągle próbując dopracować swoje kopnięcie z półobrotu. Gdy zajdzie potrzeba nie gardzi zabawą mieczem świetlnym, czy przebierankami za superbohaterów, zresztą podobnie jak jego współpracownicy.

Alibi.com charakteryzuje przede wszystkim lekka forma i dużo humoru. Przepełniona sprzecznościami produkcja, która z jednej strony pokazuje odrobinę świeżości, z drugiej wpływ amerykańskiego stylu na współczesne kino.



#Amanda&Hubert


1 komentarz: