sobota, 19 sierpnia 2017

Obdarowani (2017) - recenzja

Brak komentarzy:
 
Obdarowani (2017)
Reżyseria: Marc Webb
Gatunek: Dramat
Premiera w Polsce: 18 sierpnia 2017

Wyjątkowość swojego dziecka dostrzega każdy z rodziców. Jest to również częsty wątek ukazywany na ekranie. Tym razem cudowne zdolności w kinie pokazał Marc Webb, który po wzruszających 500 dniach miłości oraz ekranizacji komiksów o człowieku pająku, daje widzom emocjonalny zastrzyk.


Obdarowani to historia Franka, który samotnie zajmuje się wychowaniem swojej siostrzenicy, której matka nie żyje. Od pierwszych scen doskonale widać łączącą ich więź, a siedmioletnia dziewczynka – matematyczny geniusz – w opinii wujka powinna wieść normalne życie. Wysyła on ją do szkoły, w której odkrywszy jej talent dyrektorka ingeruje w dalsze losy dziewczynki. Na linii frontu pojawia się również niespodziewanie babcia dziewczynki, która z armią prawników za wszelką cenę będzie chciała przejąć opiekę nad dzieckiem i wykorzystać jej talent. Frank nie jest jednak sam, w walce pomagają mu dwie silne kobiety, których zaangażowanie pomoże mu pamiętać o szczęściu, jakie ofiaruje mu obecność Mary.

Pomimo ciekawej historii film został zdecydowanie zbyt spłycony. Opiera się głównie na konflikcie matki z synem, przy tym nie daje wystarczająco uwagi świetnej Mckennie Grace w roli Mary, a co dopiero Octavi Spencer, która jako Roberta – gospodyni z sąsiedztwa pomaga Frankowi w wychowaniu dziewczynki. Twórcy przedstawiają dobrze skrojony dramat, którego seans nie nudzi, momentami wzrusza, a częściej skłania do emocjonalnej podróży  wraz z bohaterami.

Obdarowani pokazuje trudy utrzymania normalności w życiu wybitnego dziecka. Zachłanność, pazerność oraz brak zrozumienia w momentach walki o dobro ukochanej osoby. To film, który daje wiele ciepła oraz twarz poczciwego Kapitana Ameryki na pierwszym planie.



Patrycja Strempel

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza