poniedziałek, 4 września 2017

Dom wygranych (2017) - recenzja

2 komentarze:
 
Dom wygranych (2017)
Reżyseria: Andrew Jay Cohen
Gatunek: Komedia
Premiera w Polsce: 18 sierpnia 2017

Will Ferrell prawdopodobnie ma słabość do występowania w marnych komediach. Więc po jego rolach w Cienkim Bolku, czy Tata kontra tata nie należało spodziewać się fajerwerków w kolejnej produkcji. Podobnie jest w przypadku Amy Poehler, która po występie w Siostrach pokazuje, że dobrze się czuje robiąc z siebie pośmiewisko na ekranie. 



Dom wygranych to typowa komedia w amerykańskim stylu w reżyserii Andrew Jay Cohena, współtwórcy scenariuszy do takich dzieł jak Sąsiedzi 2, czy Randka na weselu. Patrząc na dorobek tego twórcy od razu można perfekcyjnie zaklasyfikować jego najnowszą produkcję. Tym razem na ekranie pokazuje on historię małżeństwa. Po utracie stypendium na studia córki oraz ostatnich oszczędności w Vegas, postanawiają wraz z przyjacielem urządzić domowe kasyno, które pomoże im zdobyć potrzebne środki na edukację. W nielegalnym przedsięwzięciu wykorzystują skłonność do ryzyka sąsiadów, a wszystko prowadzą z zachowaniem stylu i wyszukanych atrakcji.

Na ekranie górują przede wszystkim oklepane żarty i pospolity humor. Aktorzy pomimo, że świetnie wyglądają w strojach wieczorowych, reprezentują marny poziom imitujący komedię. Twórcy zarzucają widza kolejnymi wątkami, konfliktami, czy intrygami, jednak zdecydowanie nie dodaje to wartości całości produkcji, a jedynie utrzymuje na poziomie pozostałych filmów reżysera. Pomimo, że podczas seansu nie czuć zbytniego zażenowania, nie warto poczynać kroków w kierunku zaangażowania.

Dom wygranych to komedia jakich w kinie było wiele. Żaden powiew świeżości, a co dopiero film na poziomie. Lekka produkcja, która może nie wywoła salw śmiechu, jednak zagwarantuje odrobinę pozytywnej energii na resztę dnia.



Patrycja Strempel 

2 komentarze:

  1. Heheheh dobra nawet ale chyba nie w moim klimacie :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/09/koszula-czy-sukienka-dwa-lata-blogowania.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie warto tracić czasu i pieniędzy, znajomi mnie na to porwali i żałuję, że nie był to jednak seryjny gwałciciel

    OdpowiedzUsuń