piątek, 15 września 2017

Konstytucja (2016) - recenzja

2 komentarze:
 
Konstytucja (2016)
Reżyseria: Rajko Grilić
Gatunek: Dramat, Komedia 
Premiera w Polsce: 8 września 2017

Chorwackie filmy rzadko trafiają do naszych kin. Tym bardziej warto się przyjrzeć Konstytucji  Rajko Grlicia. To urocza mieszanka dramatu i komedii opowiadająca o trójce mieszkańców jednego z bloków w stolicy Chorwacji. Pierwszym z nich jest podstarzały nauczyciel , Vjeko Krajl, który za dnia opiekuje się schorowanym ojcem- dawnym członkiem ustaszy, a wieczorem przebiera się za kobietę i rozpamiętuje swoją miłość do nieżyjącego już partnera- Bobo. Jego sąsiadami są Maja, pielęgniarka, i Ante Samardzi, policjant, którego życie w Chorwacji nie jest łatwe, gdyż jest Serbem. A w sąsiednim kraju osiadł z miłości do swojej żony. Mimo, że mieszkają obok siebie, są sobie obojętni, dopóki ich drogi nie skrzyżują się. Vjeko zostaje ofiarą przemocy ze strony grupy agresywnej młodzieży w glanach.I trafia do szpitala, w którym pracuje Maja. Kobieta w poczuciu obowiązku i wspólnoty ze swoim sąsiadem opiekuje się nim w czasie jego rekonwalescencji. Sąsiad chcąc się jej odwdzięczyć postanawia przygotować jej męża do egzaminu ze znajomości konstytucji, któremu mają być poddani wszyscy stróżowie prawa. Wzajemnie relacje nie układają się jednak zbyt dobrze z powodu wiary w pokutujące stereotypy, wciąż nie zabliźnionych ran po bałkańskim konflikcie i po prostu różnicy charakterów.


Konstytucja to film, który porusza ważne tematy. Próbuje się rozprawić z ksenofobią, uświadamiając nam jak często przyczyną strachu jest niewiedza, reżyser zastanawia się też na ile burzliwa historia wpływa na nasze relacje z przedstawicielami. Mierzy się też ze stereotypami. I mówi, że z każdą z tych postaw powinniśmy się zmierzyć i nie każdy obcy jest straszny, nawet jeżeli nie zawsze się z nim zgadzamy. Twórcy uniknęli też spłycania postaw filmowych bohaterów. Mimo, że postanawiają się wspierać, to nigdy nie są do końca bezinteresowni.  Jednak za każdym razem chęć pomocy wygrywa z własnym interesem, a w momentach próby są gotowi do poświęceń.
Choć Konstytucja to w dużej części komedia, która choć zabawna nie boi się gorzkiego humoru, to najlepiej ten film wypada, kiedy zbliża się do dramatu, poważne w tonie sceny intymnych rozmów, kiedy bohaterowie naprawdę się przed sobą otwierają są najbardziej poruszające. Duża w tym zasługa odtwórców głównych ról, którzy mimo, momentami lekkiej tonacji, z szacunkiem i powagą pochodzą do swoich bohaterów i oddają wszystkie niuanse ich skomplikowanych emocji.

Konstytucja to film, który pokazuje nam, że wiele możemy się nauczyć od innych, jeżeli tylko odrzucimy fałszywe, często nawet tylko bezmyślnie powielane przekonania oraz o tym, że nawet, jeżeli nie zawsze się zgadzając, ale wzajemnie szanując, można zbudować wspólnotę.


Daniel Mierzwa  

2 komentarze:

  1. Z pewnością zobaczę

    OdpowiedzUsuń
  2. Film warty zobaczenia i chetnie go zobaczę :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/09/bordowy-set-od-zafulcom.html

    OdpowiedzUsuń