niedziela, 15 października 2017

Photon (2017) - recenzja

1 komentarz:
 
Photon (2017)
Reżyseria: Norman Leto
Gatunek: Dramat, Sci-fi 
Premiera w Polsce: 6 października 2017



Konkurs Inne Spojrzenie miał wprowadzić na FPFF w Gdyni filmy oryginalne zarówno pod względem treści, jak i formy. I choć wiele osób ma zastrzeżenia czy do końca się to udaje, to rzeczywiście jest to konkurs, w którym swoje dzieła pokazać mogą twórcy poruszający inne tematy niż rozmowy Polaków po alkoholu, patologie polskiej prowincji i biografie postaci mniej lub bardziej wyklętych. Dlatego zupełnie nie dziwi, że miejsce znalazł tam Photon Normana Leto.
Jest to filmowa wyprawa przez rozmowę- wykład fikcyjnego naukowca odgrywanego przez Andrzej Chyrę, bo w polskim kinie nawet inne spojrzenie to właśnie spojrzenie na tego aktora. Poruszane są tematy od powstania materii i znanych zjawisk fizyki, przez biologiczny cel istnienia ludzi, po odważne wizje przyszłości. Obserwujemy procesy jakie ukształtowały znany nam Wszechświat, skomplikowane, ale piękne zjawiska wewnątrz komórek i ich następstwa w skali mikro i makro, poruszając tematy dotyczące rzeczy tak wielkich, że nie jesteśmy w stanie ich ogarnąć, po tak niewielkie, że nawet najnowsze technologię nie są w stanie ich dla nas uchwycić.
Wszystko okraszone jest imponującymi obrazami, scenami z życia i grafikami w eleganckim i prostym stylu filmów z początków Wytwórni Dokumentalnych i Fabularnych. Reżyser z gracją lawiruje w Photonie między sztuką, a scenami i problemami z życia wziętymi, starannie unikając stylu programów i filmów popularnonaukowych jakie znamy z telewizji, pełnego patosu i efekciarstwa. Choć może pod tym względem nieco słabiej wypada ostatnia część dotycząca wizji przyszłości, sam bohater mówi jednak, że takie prognozy nie mają sensu, więc można potraktować to jako pewną intelektualną zabawę i cieszyć się, że skoro kino fabularne w Polsce starannie unika wyobrażania sobie tego, co nadejdzie, robi to chociaż kino popularnonaukowe.

Photon stanowi idealne wyważenie proporcji między nauką a sztuką, stanowiąc wykwintną ucztę zarówno dla szukających estetycznych wrażeń, jak i tych, którzy stawiają na intelektualne wyzwania. 


Daniel Mierzwa

1 komentarz:

  1. To cos dla mojego chłopaka :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/10/modnie-do-spania.html

    OdpowiedzUsuń