środa, 5 października 2016

Sługi boże (2016) - recenzja

1 komentarz:
 
Sługi boże (2016)
Reżyseria: Mariusz Gawryś
Gatunek: Kryminał
Premiera w Polsce: 16 września 2016


Polskie kino nie obfituje w kryminalne zagadki. Fani tego gatunku często muszą zadowolić się jedynie amerykańskimi, czy innymi światowymi produkcjami. Postanowił zmienić to jednak Mariusz Gawryś, który powraca po długiej twórczej przerwie, realizując film Sługi boże.

Film opowiada o śledztwie prowadzonym przez doświadczonego komisarza Warskiego (Bartłomiej Topa), które dotyczy na pozór samobójczej śmierci kobiety, przez rzucenie się z wieży wrocławskiego kościała. Ku niezadowoleniu głównego bohatera w prowadzeniu śledztwa pomagać będzie mu Ana Wittesch (Julia Kijowska) – Niemka posiadająca polskie korzenie, która w tajemnicy prowadzić będzie również inne osobiste dochodzenie. Wśród wszystkich kłopotów do Wrocławia przybywa także wysłannik Watykańskiego Banku dr Kuntz (Krzysztof Stelmaszyk), który jeszcze bardziej komplikuje sytuację.

Wśród rozmaitych intryg, komplikacji, nowych bohaterów i zwrotów akcji, widz może mieć wrażenie, że gubi wątki fabularne. W natłoku informacji, kolejnych faktów i wydarzeń trzeba pozostawać skupionym, by nic nie  umknęło naszej uwadze. Obiecująco zapowiadała się obsada filmu, jednak zaledwie nielicznym udało się pokazać klasę.

Sługi boże to spot reklamowy miasta Wrocław oraz województwa dolnośląskiego. Reżyser umiejętnie podąża kolejnymi ulicami, by w jak najlepszym świetle oddać charakter miasta. Poza tym jednak film złożony jest zarówno z chaotycznych skrótowych scen, jak i rozwlekłych niepotrzebnych wątków fabularnych. Momentami zaskakuje, a jeszcze częściej jest nad wyraz przewidywalny, kierując widza po seansie do słów – „wiedziałem/am, że tak będzie.



#Amanda&Hubert


1 komentarz: