niedziela, 9 października 2016

10 z jednego - MFF w Wenecji

1 komentarz:
 
Międzynarodowy Festiwal  Filmowy w Wenecji jest imprezą o tak długiej historii i tradycji, że jest aż o dwa lata starszy od Sophii Loren. Przez te wszystkie lata główną nagrodę- Złotego Lwa wygrało wiele filmów dobrych, ale jeszcze więcej bardzo dobrych lub znakomitych. Oczywiście zdarzały się też gorsze wybory festiwalowego jury, ale tak nieliczne, że nie wpłynęły na prestiż tego wydarzenia.
Dziś mamy dla Was ranking 10 najlepszych filmów, które zdobyły Złotego Lwa na MFF w Wenecji (w celu ograniczenia wyboru, tak aby jakikolwiek wybór był możliwy, ograniczyliśmy się do lat 1995-2015).


10. Pieta (2012) reż. Ki-Duk Kim- przejmujący i pełen okrucieństwa film o przemocy, zemście i znaczeniu rodziny. Uwaga! Tylko dla widzów o mocnych nerwach.


9. Z daleka (2015) reż. Lorenzo Vigas- pierwszy kolumbijski film w konkursie na MFF w Wenecji i od razu główna nagroda i to przyznana przez jury, którego członkiem był Paweł Pawlikowski. Zręczne połączenie dramatu, romansu, kryminału i nawet thrillera.


8. Somewhere. Między miejscami (2010) reż. Sofia Coppola-  Złoty Lew, który  nie obył się bez kontrowersji, bo jury przewodniczył wówczas Quentin Tarantino, były partner Coppoli. Dająca do myślenia historia aktora, którego codzienną, nudną, ale rozpustną egzystencję zaburzają odwiedziny córki.


7. Liban (2009) reż. Samuel Maoz- ciekawa forma (obraz w kształcie koła, jak wizjer z czołgu) i bardzo wiele poruszających scen. Jeden z najciekawszych izraelskich filmów jaki kiedykolwiek powstał.


6. Michael Collins (1996)  reż. Neil Jordan- film biograficzny o jednej z najciekawszych i najważniejszych postaci irlandzkiej walki o niepodległość. Znakomity film z aktorskimi popisami Liama Neesona, Aidana Quinna, Alana Rickmana i Julii Roberts.


5. Tajemnica Brokeback Mountain (2005) reż. Ang Lee- tajwański reżyser, który jak nikt prześwietla amerykańskie społeczeństwo i jego mity, tym razem spojrzał na western w sposób jaki nikt wcześniej się nie odważył. Sporo kontrowersji, ale dużo miejsca na refleksję i znakomite aktorskie kreacje.


4. Zapaśnik (2008) reż. Darren Arronofsky- powrót Mickeya Rourke do wielkiego kina w poruszającej historii podstarzałego wrestlera. Jednej z najlepszych filmów w dorobku Arronofsky’ego.


3. Siostry Magdalenki (2002) reż.  Peter Mullan- nagrodzony w Cannes aktor i sporadycznie reżyser zabrał się za film o jednym z najbardziej smutnych, ale też przemilczanych zjawisk w historii współczesnej Irlandii. Wielkie kino pełne emocji i dające wiele do myślenia.


2. Vera Drake (2004) reż. Mike Leigh- wstrząsająca historia kobiety pomagającej w dokonywaniu aborcji. Trudne pytania i niełatwe na nie odpowiedzi, a do tego znakomita rola Imeldy Staunton.


1. Gołąb przysiadł na gałęzi i rozmyśla o istnieniu (2014) reż. Roy Andersson- film, o którego fabule ciężko cokolwiek powiedzieć, ale tym razem jest to komplement. Zbiór czasem szalonych, czasem zwyczajnych i przygnębiających epizodów. Za każdym razem bawiących wyszukanym poczuciem humoru (często to humor czarny jak smoła) i dających do myślenia więcej niż nie jeden superpoważny film obyczajowy.

#Amanda&Hubert


1 komentarz: