piątek, 22 grudnia 2017

Magiczna zima Muminków (2017) - recenzja

Brak komentarzy:
 
Magiczna zima Muminków (2017)

Reżyseria: Ira Carpelan, Jakub Wroński
Gatunek: Animacja, Familijny
Premiera w Polsce: 22 grudnia 2017

Muminki oraz wykreowana wokół nich aura przez lata budowała sobie wierne grono odbiorców. Jednak większość z nich już wyrosła i porzuciła magiczny świat finlandzkich stworków, inni zaś nadal boją się Buki i kryją pod łóżkami. Dlatego też nikogo nie porywa zapowiedź nowej odsłony animacji, odgrzanej i odświeżonej po latach, by mogła swobodnie wpisać się w obecny profil widza - jednak nieumiejętnie.


Magiczna zima Muminków przybliża losy wszystkich znanych z tej opowieści bohaterów i spłata ich historie w zasypanej śniegiem krainie. Muminek wraz z rodzicami, jak co roku szykują się do zimowego snu, by po nim przywitać  uroki wiosny. Nie jest im jednak dane spokojnie zasnąć, wraz z przyjaciółmi będą po raz pierwszy szykować się na przybycie Gwiazdki. Święta Bożego Narodzenia w ich przypadku przybiorą formę tajemniczych działań i poszukiwań tradycji. Bohaterowie będą odkrywać swój indywidualny klimat świąt - strojąc choinkę, czy perfekcyjnie sprzątając swoje chatki.

Całość animacji wydaje się do granic poprawna, aby przypadkiem nikt nie został urażony seansem. Jednak sprawia to, że staje się ona momentami irracjonalna i perfekcyjnie nieznośna. Buduje świat, który nijak się ma z tym poznanym przed laty. Klasę jednaką prezentują aktorzy dubbingujący postaci, przebijając się przez falę nudy i nużący scenariusz.

Magiczna zima Muminków to przede wszystkim animacja ze świątecznym klimatem w tle, i znanymi bohaterami, o których nie warto zapominać. Jednak sposób prezentacji oraz realizacja sprawiają, że seans przestaje sprawiać przyjemność, a my zastanawiamy się jedynie dlaczego Mama Muminka śpi ze swoją torebką?!



Patrycja Strempel 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz