piątek, 17 listopada 2017

Pamiętam Cię (2017) - recenzja

Brak komentarzy:
 
Pamiętam Cię (2017)
Reżyseria: Óskar Thór Axelsson
Gatunek: Thriller
Premiera: 5 maja 2017

Islandzkie kino zwykle intryguje formą – scenerią pełną niezamieszkanej przestrzeni, czy odizolowania i wszechobecnego chłodu. Jest niemal idealnym terenem do powstawania kina grozy, produkcji pełnych mroku, niepewności, czy tajemnic i na takie kino kreowana jest produkcja w reżyserii Óskara Thóra Axelssona – Pamiętam Cię.


Film ten prezentuje dwie historie, które z biegiem zdarzeń zaczynają mieć na siebie wpływ. Poznajemy losy Freyra – psychiatry, który współpracuje z policją i zostaje zaangażowany w sprawę tajemniczego samobójstwa kobiety, które okazuje się początkiem bardziej skomplikowanej historii. Z drugiej strony otrzymujemy wydarzenia rozgrywające się na wyspie, gdzie małżeństwo Garðar i Katrín, razem ze swoją znajomą Líf zajmują się odnawianiem opuszczonego domu, jednak w czasie prac pojawiają się niepokojące komplikacje, które poprowadzą do odkrycie ukrytych sekretów. Bohaterowie muszą zmagać się nie tylko z pełna grozy teraźniejszością, ale i niedaleką przeszłością, która niespodziewanie o sobie przypomina i łączy oba wątki.

Zdecydowanie dobrym zabiegiem było połączenie w filmie dwóch wątków. Sprawiło to, że pomimo momentalnego chaosu, widz nie zasypia podczas seansu, starając się zachować skupienie na ciągle zmieniających się bohaterach i wydarzeniach. Poprawnie prezentuje się obsada, która wprawdzie oparta na niewielu znanych nazwiskach, daje radę gdyż nie ma zbyt wymagających ról – opierają się one głównie o robienie min zdziwienia i niekontrolowane krzyki.

Pamiętam Cię to zdecydowanie nieklasyczne kino grozy. Bardziej połączenie zagadki kryminalnej i mrocznych scen, które za wszelką cena starają się przestraszyć widza, a wszystko to w malowniczej i tajemniczej islandzkiej scenerii, która buduje cały nastrój.


Patrycja Strempel




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza