środa, 28 czerwca 2017

Gru, Dru i Minionki (2017) - recenzja

2 komentarze:
 
Gru, Dru i Minionki (2017)

Reżyseria: Eric Guillon, Kyle Balda
Gatunek: Animacja, Komedia, Przygodowy
Premiera w Polsce: 30 czerwca 2017

Kolejny raz tłumacze tytułów filmowych nie popisali się. Nadając nazwę tej animacji, ponownie pokazują swoją niezwykłą kreatywność i brak wyczucia stylu. Jednak nie samym tytułem animacja stoi, a prezentowane w niej treści rzucają pozytywne światło na twórców po poprzedniej, niezbyt udanej części. Powrócili również scenarzyści Ken Daurio i Cinco Paul, którzy podobnie, jak w Jak ukraść księżyc i Minionki rozrabiają pokazują klasę i odpowiedni poziom humoru.


Gru, Dru i Minionki to kolejna już odsłona zabawnych żółtych stworków, których losy studio Illumination Entertainment nieprzerwanie kontynuuje od 2010 roku. Tym razem na ekranie możemy śledzić losy już nie tylko Gru, ale i jego brata bliźniaka Dru, który nieudolnie stara się zostać łotrem. Zwolniony z Ligi Antyzłoczyńców Gru, wraz ze swoją małżonką Lucy i trzema uroczymi córkami, wyruszają do pięknej rezydencji bliźniaka. Bracia wspólnie postanawiają dorwać Balthazara Bratta, nowego przeciwnika Gru, przez którego stracił pracę i reputację. Balthazar to niedoszły dziecięcy gwiazdor, którego urażona duma poprowadziła na ścieżkę zła, a dobry gust muzyczny i stylowa marynarka otwarły drogę do panowania nad światem.

Twórcy animacji zdecydowanie zadbali o brak nudy. Co chwilę przenoszą widza między wątkami, raz pokazując pełne zuchwalstwa popisy braci, by za moment zgłębiać losy adoptowanych córek, czy przestępczej drogi Minionków. Uroku całości pozycji zdecydowanie dodają ci ostatni, którzy, jak zawsze skradają każdą ze scen, a ich żarty wywoływały niekontrolowane salwy śmiechu wśród najmłodszej widowni.

Zdecydowanie pozytywnym zaskoczeniem są liczne nawiązania do lat 80, a przede wszystkim ścieżka dzwiękowa. Buduje ona każdą ze scen, podnosząc ich jakość i poziom śmieszności. O uśmiech podczas seansu bez wątpienia zadbali również twórcy dialogów, które poza lekkością charakteryzuje dobra pointa.

Gru, Dru i Minionki to kolejna animacja Illumination Entertainment, która daje radość nie tylko najmłodszym. Mimo momentalnych dubbingowych słabości, prezentują film, którego seans jest przyjemnością, a Minionki, na przekór swojej naturze, pokazują dobre oblicza.



#Amanda&Hubert


2 komentarze:

  1. Dają radość nie tylko najmłodszym ;P Będąc na seansie miałem wrażenie, że niejednokrotnie dorosła część widowni bawi się bawi się odrobinę lepiej niż ci młodsi... No ale przecież każdy z nas ma w sobie dziecko ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. O tak musze jechac na to do kina uwielbiam je :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/06/white-outfit.html

    OdpowiedzUsuń