piątek, 16 czerwca 2017

Mumia (2017) - recenzja

Brak komentarzy:
 
Mumia (2017)
Reżyseria: Alex Kurtzman
Gatunek: Fantasy, Przygodowy
Premiera w Polsce: 9 czerwca 2017

Mumia, którą widzowie poznali w 1999 niezaprzeczalnie się postarzała. Była umiejętnie wywarzona i z nieprzesadzonym humorem. Dobry klimat i obsada gwarantowały przyjemny seans, a widz potrafił docenić to kino przygodowe, które bawiło pokolenia. Dlatego chyba nikogo nie zdziwił fakt, chęci odświeżenia tego już niemal kultowego filmu, jednak, jak często bywa remake jest jedynie nijaką próbą powrotu do przeszłości.


Film Mumia przedstawia historię komandosa Nicka (Tom Cruise), który podczas misji w Iraku odkrywa grobowiec egipskiej księżniczki. Ogarnięta żądzą władzy i zemsty Ahmanet przebudza się i wkracza we współczesny świat, w którym kierując się bezwzględnością, niszczy każdą z istot pojawiającą się na jej drodze.

Twórcy bez wątpienia nie zmuszają widzów do zbytniego myślenia podczas seansu. Balansują między kiczem, a rozrywką, przesadnie skłaniając się jednak ku temu pierwszemu. Brak tu spektakularnych efektów, czy po prostu zadowalającej, wartkiej akcji która zapewniłaby akceptowalny odbiór. Ponadto widz co chwilę zarzucany jest mało zabawnymi dowcipami, żartami, które zahaczają wręcz o nonsens.

Mumia to przede wszystkim lekkie kino dla każdego, bez wymagań, czy fajerwerków. Z drewnianym Tomem Cruisem w roli głównej i dającą radę Annabelle Wallis w tytułowej roli. Nieudane odświeżenie klasyka, które zwieńczone jest nerwowym chichotem podczas napisów i salwą nieodpowiednich słów.


#Amanda&Hubert


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz