czwartek, 1 czerwca 2017

Sama przeciw wszystkim (2016) - recenzja

1 komentarz:
 
Sama przeciw wszystkim (2016)

Reżyseria: John Madden
Gatunek: Dramat,
Premiera w Polsce: 2 czerwca 2017

Amerykańska polityka to wdzięczna inspiracja twórców filmów. Opowiadające o niej dzieła często trafiają do polskich kin. I ostatnim takim obrazem jest Sama przeciwko wszystkim. Za reżyserię tego filmu zabrał się John Madden, twórca znanych i lubianych, będących inteligentną rozrywką nafaszerowanych gwiazdami dramatów pełnych ciepłego humoru jak Zakochany Szekspir czy Hotel Marigold.


Sama przeciw wszystkim to historia znanej ze swojej skuteczności waszyngtońskiej lobbystki Elizabeth Sloane, która aby żyć w zgodzie ze swoimi przekonaniami porzuca wielką firmę, dla której pracuje, i zatrudnia się w znacznie mniejszej, gdzie przy wsparciu swojego zespołu (który wraz z nią opuścił poprzedniego pracodawcę) i nowego szefa Rodolfo Schmidta  włącza się w kampanię na rzecz wprowadzenia ograniczeń swobody dostępu do broni. Jednak za darcie z wpływowym lobby zwolenników swobodnego korzystania z broni palnej wcale nie jest łatwym przeciwnikiem, a ich wpływy sięgają najwyższych stanowisk w amerykańskiej administracji.

Sama przeciw wszystkim to film, który wydawać może się nudny. Jednak dzięki świetnemu budowaniu napięcia, które towarzyszy nam przez większą część seansu , nie ma tu miejsca za zastoje akcji, a spokojniejsze momenty fabuły służą potrzebnej chwili oddechu. Akcja z nieco zamieszaną chronologią,  zmusza nas też do ciągłej koncentracji, chwila nieuwagi może kosztować nas niepełne zrozumienie któregoś z wątków.

Największą siłą filmu jest rola Jessici Chastain, co pewnie dla nikogo nie jest tajemnicą, bo za tę rolę w zeszłym roku nominowana była do Złotego Globu. Tworzona przez nią postać jest wielowymiarowa, głęboka, nie odsłania od razu wszystkich niuansów jej psychiki. Główna bohaterka jest też postacią, która nie pozwala się jednoznacznie ocenić, ani też od razu jej kibicować. Bo mimo, że wspiera słuszną sprawę (choć nie dla wszystkich), to jest cyniczna, egocentryczna, gotowa poświęcać innych i bezwzględna, wydaje się, że bardziej liczy się dla niej sam sukces niż to w jakiej sprawie jest odniesiony. Z drugiej strony można ją tylko podziwiać za determinację i poświęcenie, co pokazuje głównie końcówka filmu.

Sama przeciw wszystkim to kawał dobrego kina, któremu może brakuje wiele do bycia arcydziełem, ale dobry scenariusz, sprawna reżyseria i świetna główna rola sprawiają, że jego seans nie będzie czasem zmarnowanym.


#Amanda&Hubert 

1 komentarz:

  1. O film jest mocny, obejrzę go z checią wraz z chłopakiem :P

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń