środa, 15 lutego 2017

Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej (2017) - recenzja

2 komentarze:
 
Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej (2017)

Reżyseria: Maria Sadowska
Gatunek: Biograficzny, Dramat
Premiera w Polsce: 27 stycznia 2017

Miłość w kinie jest wszechobecna, jednak by poznać ją dogłębnie można skorzystać z najnowszej propozycji reżyserki Marii Sadowskiej – Sztuki kochania, która szturmem zdobywa kolejnych widzów przed ekranami.


Film opowiada historię najsłynniejszej seksuolog z czasów PRL-u - Michaliny Wisłockiej, która swoją książką pragnęła odmienić życie seksualne Polaków. W czasie przepełnionym konserwatyzmem i cenzurą bohaterka prowadzi swoistą rewolucję i bitwę z rządem, kościołem oraz nieśmiałością rodaków, próbując przekonać ich do swobodnego wyrażania uczuć i upodobań. W ogromie scen walki bohaterki, poznajemy również jej osobistą praktykę. Momenty pełne miłosnych uniesień i doświadczeń, odkrywamy kolejne wydarzenia, które ukształtowały ją jako dążącą do ideału kobietę, matkę oraz kochankę.

Film ten to przede wszystkim doskonała kreacja Magdaleny Boczarskiej. Przed aktorka postawiono rolę – wyzwanie, z którą świetnie sobie poradziła. Jako tytułowa bohaterka prezentuje się nienagannie, a emocje, w które obfituje, świetnie dodają realizmu postaci.

Niestety kolejny raz na ekranie oglądamy twarze Adamczyka oraz Szyca, którzy ponownie nie przekonują na ekranie, pomimo postaci z potencjałem. Na szczęście szybko o nich zapominamy zatapiając się w klimacie lat 70., świetnej muzyce i pełnych humoru scenach z niepozbawionymi ambicji dialogami.

Sztuka kochania – historia Michaliny Wisłockiej to film niebanalny, pełen osobliwości i ambicji. Może historia bohaterki nie była usłana różami, a jej zachowania również obecnie mogą wydawać się kontrowersyjne, jednak prezentowała ona postawę godną podziwu – bezwzględne dążenie do wyznaczonego celu, na jej nieszczęście kosztem najbliższych.



#Amanda&Hubert


2 komentarze:

  1. Nie znam ale już mi się podoba :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/02/loose-outfit.html

    OdpowiedzUsuń
  2. I trzeba przyznać, bardzo zabawny film :)

    OdpowiedzUsuń