sobota, 18 lutego 2017

Kot Bob i ja (2016) - recenzja

3 komentarze:
 
Kot Bob i ja (2016)

Reżyseria: Roger Spottiswoode
Gatunek: Biograficzny, Dramat, Komedia
Premiera w Polsce: 13 stycznia 2017

Nie trudno w kinie o film o przyjaźni człowieka ze zwierzęciem. Jednak te na podstawie powieści, czy na faktach podwójnie wpływają na emocje. Roger Spottiswoode – reżyser m.in. Jutro nie umiera nigdy, podjął się zadania wymagającego, lecz zwieńczonego sukcesem.


Kot Bob i ja to historia Jamesa Bowena (Luke Treadaway) ulicznego muzyka zmagającego się z uzależnieniem od narkotyków. Poznawszy dogłębnie ich skutki pragnie się zmienić, jednak świat nie jest dla niego łaskawy. Pomocną dłoń wyciąga do niego pracownica ośrodka dla uzależnionych. Bohater dostaje mieszkanie, tym samym nowy start, który jednak nie jest dla niego najłatwiejszym. Niespodziewanie jednak w jego życiu pojawia się tytułowy kot Bob, który swoją obecnością mogą bohaterowi wyjść na prostą.

Pozycja ta to obraz o niezwykłej przyjaźni. O życiowych błędach ich konsekwencjach oraz szansie, jakie co chwilę pojawiają się w najmniej oczekiwanych momentach. Film ten to przede wszystkim także zastrzyk pozytywnych emocji, wzruszające sceny ukazujące trudy życia i podnoszenie się po porażkach.

Ogromny plus dla twórców należy się za nieprzesłodzenie akcji. Nie uświadczmy tutaj nadmiernej ilości życiowych mądrości, czy morałów. Fabuła wzrusza, intryguje, skłania do myślenia, a zarazem nie jest banalna.

Kot Bob i ja to nie tylko film dla fanów kotów. To głównie kino dla lubiących wzruszenie i moralne przemiany, po prostu historia rudego kota i jego człowieka.




#Amanda&Hubert

3 komentarze:

  1. Dla mnie super to jest <3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/02/loose-outfit.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Marta Woźniak19 lutego 2017 21:59

    W końcu nie od dziś wiadomo, że to koty mają ludzi ;) Fajny blog

    OdpowiedzUsuń
  3. Marta Woźniak19 lutego 2017 22:07

    O tak, nie od dziś wiadomo, że to koty posiadają swoich ludzi ;) bardzo fajny blog

    OdpowiedzUsuń