środa, 28 września 2016

Siedmiu wspaniałych (2016) - recenzja

2 komentarze:
 
Siedmiu wspaniałych (2016)
Reżyseria: Antoine Fuqua
Gatunek: Western
Premiera w Polsce: 23 września 2016

W kinowym repertuarze pełnym filmów akcji, komedii romantycznych, czy kolejnych horrorów trudno nam uświadczyć klasycznego, dobrego westernu. Jednak Antoine Fuqua zmienia to prezentując widzom remake legendarnego westernu "Siedmiu wspaniałych".

Siedmiu wspaniałych to historia siedmiu indywidualistów-zabijaków, rewolwerowców z Dzikiego Zachodu, którzy za namową Chisolma (Denzel Washington) wynajętego przez Emme Cullen (Haley Bennett) będą wojować z bogatym bandziorem, który chce zająć jej miasteczko.

Film oparty jest głównie na świetnej obsadzie. Pomimo początkowo negatywnych opinii dotyczących na siłę wciskanych, przez poprawne politycznie Hollywood, czarnoskórego łowcy głów, azjaty zabójcy oraz wojownika z plemienia Komanczów, film wypada bardzo dobrze. To właśnie za sprawą tych indywiduum,  pozycja przestaje być nijaka. Mocną stroną filmu jest również muzyka, która genialnie współgra z pięknymi krajobrazami prerii, a dzięki ciągłym bijatykom i pojedynkom tytułowych bohaterów otrzymujemy pełen wartkiej akcji seans. Dobrze wypada również Haley Bennett, jako jedyna kobieta pośrodku tej bandy samobójców. Silną ręką potrafi zapanować nad ich nieokiełznanymi charakterami, a gdy jest potrzeba również sięgnąć pewnie za broń.

Siedmiu wspaniałych to przede wszystkim historia o sile męskiej przyjaźni, walce o honor i sprawiedliwą zemstę, a w natłoku pełnych akcji scen, reżyser znajduje czas na szczegółowy przegląd każdej z postaci, by pozostali w pamięci i budzili sympatię wśród widzów.



Patrycja Strempel 

2 komentarze:

  1. Całkowicie nie dla mnie :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak najbardziej dla mnie :D Najbardziej to przemawia mi Chris Pratt :D

    Susette
    CHOCOLADZIX - KLIK

    OdpowiedzUsuń