piątek, 9 września 2016

#7 Drzewo życia (2011) - recenzja

2 komentarze:
 
Drzewo życia (2011)
Reżyseria: Terrence Malick
Gatunek: Dramat
Premiera w Polsce: 10 czerwca 2011


Terrence Malick to reżyser, którego filmowy dorobek, choć dosyć skromny, to zapewnił mu wielokrotnie udział w największych festiwalach filmowych i miejsce w poczcie najważniejszych żyjących reżyserów amerykańskich.

Jednym z jego filmów, których zrobił największą karierę jest Drzewo życia z 2011, czyli zdobywca Złotej Palmy w Cannes w tamtym roku. Było zwycięstwo kontrowersyjne, bo za murowanego faworyta uchodziła Melancholia Larsa von Triera. Niepokorny Duńczyk, zaliczył jednak poważną wtopę kontrowersyjnymi słowami o Adolfie Hitlerze i został persona non grata festiwalu. Melancholia dostała nagrodę pocieszenia w postaci wyróżnienia dla Kirsten Dunst, za jej skądinąd rolę życia, a jury pod przewodnictwem Roberta de Niro główną nagrodę festiwalu przyznało właśnie Terrence’owi Malickowi za jego Drzewo życia.

Film ten opowiada historię Jacka, od jego dzieciństwa po dorosłość. Jesteśmy świadkami jak w jego bezpieczny i niewinny świat wkraczają ciemne barwy życia- ból, choroba, rozstanie. Wyrasta na zagubionego człowieka, który poszukuje odpowiedzi na pytania o sens istnienia.

I na tym właśnie skupia się reżyser dostajemy tu traktat filozoficzny o poszukiwaniu istoty Wszechświata od samego jego powstania, ale skupia się też na ludzkiej grzesznej naturze i trudnych międzyludzkich relacjach. A wszystko to charakterystycznym dla Malicka medytacyjnym stylu, nieśpiesznie, z sekwencjami pięknych, jasnych zdjęć, za równo efektownych, co czasem też efekciarskich. A to wszystko w towarzystwie dramatycznej muzyki Alexandre’a Desplata. Warta jest też uwagi znakomita obsada, w roli dorosłego Jacka mamy tu Seana Penna, a jego rodziców gra świetny duet Brad Pitt- Jessica Chastain. Wszyscy oni grają wyśmienicie, ale to nie na nich skupia się film, są oni tylko pretekstem do serii pięknych obrazów.

Drzewo życia to film trudny i wymagający, tylko dla widza gotowego na oglądanie dzieła wymagającego kontemplacji, a nie śledzenia akcji. Niemniej jeżeli ktoś lubi takie kino będzie zachwycony.


Daniel Mierzwa 

2 komentarze:

  1. O kurcze :O Musze ten film zobaczyć!

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń