niedziela, 29 stycznia 2017

Toni Erdmann (2016) - recenzja

1 komentarz:
 
Toni Erdmann (2016)

Reżyseria: Maren Ade
Gatunek: Komedia 
Premiera w Polsce: 27 stycznia 2017 

Maren Ade od 2009 roku, gdy otrzymała spore wyróżnienie na festiwalu filmowym w Berlinie za film Wszyscy inni, przestała być reżyserką anonimową w Europie, ale po ogromnym sukcesie jej nowego filmu – prezentowanego na festiwalu Cannes Toniego Erdmanna – znana jest już chyba na całym świecie. W końcu ten film zdominował galę Europejskich Nagród Filmowych, zdobył nominację do Złotego Globu i ma spore szanse na Oscara dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego.

Toni Erdmann to historia relacji między Ines, kobietą sukcesu, obracającą się w świecie wielkiego biznesu pracowniczką firmy konsultingowej, a jej ojcem Winfriedem, nauczycielem gry na pianinie. Odwiedziny Winfrieda u jego córki w Bukareszcie, gdzie ta obecnie pracuje nie okazują się być super miłym spotkaniem, co raczej czasem pełnym żalu i wzajemnych rozczarowań. Bohater filmu zakłada jednak rozczochraną perukę i sztuczną szczękę i staje się Tonim Erdmannem- biznesmenem, konsultantem i coachem. Podejmuję też z Ines rodzaj gry, na którą ta mimo początkowych oporów się zgadza, bo dzięki niej może wyzwolić się ze sztywnych norm, w które sama się wpisała.
Ogromną siłą filmu jest poczucie humoru, którego ilość jest tu spora, a jakość momentami naprawdę wysoka i  zawsze powyżej poziomu braku smaku, nawet gdy filmowym żartom blisko do kabaretowych gagów.
Godne najwyższych filmowych nagród są tu też role głównych bohaterów. Świetna jest Sandra Huller, aktorka mająca zresztą na swoim koncie Srebrnego Niedźwiedzia, w roli Ines. Gra kobietę oschłą, lodowatą, spiętą i zapiętą pod samą szyję, którą dręczy dojmująca samotność. Peter Simonischek w roli Winfrieda jest świetny jako zabawny facet, który jednak pod maską trefnisia chowa twarz mężczyzny samotnego, czującego się opuszczonym przez najbliższą mu osobę. Ubierając strój Toniego Erdmanna staje się superbohaterem na miarę zwykłego życia i poczuciem humoru ratuje swoją córkę z okowów biurowego kieratu. Na uwagę zasługują też role drugoplanowe z Ingrid Bisu w roli asystentki Ines na czele.

Toni Erdmann to pełna humoru, choć czasem gorzkiego, komedia, która daje do myślenia. A jej mocą jest to, że dotyczy relacji rodzinnych, tematu, który każdemu jest bliski.


#Amanda&Hubert

1 komentarz: