piątek, 27 stycznia 2017

Lion. Droga do domu (2016) - recenzja

1 komentarz:
 
Lion. Droga do domu (2016)
Reżyseria: Garth Davis
Gatunek: Dramat
Premiera w Polsce: 2 grudnia 2016

Filmy drogi i szukaniu domu to motywy popularne w kinie. Często oparte na prawdziwych wydarzeniach wzruszają i ukazują piękno świata, który dla głównych bohaterów nie był przychylnym miejscem. Podobnie prezentuje się najnowsza produkcja Gartha Davisa – Lion. Droga do domu, który zdobywa kolejne nominacje i wyróżnienia w tym gorącym okresie pełnym nagród.


Film opowiada historię pięcioletniego chłopca – Saroo, który po tym jak rozdziela się z bratem na dworcu i wsiada do pociągu, dociera do Kalkuty, która oddalona jest o tysiące kilometrów od jego domu. Tam z ulicy trafia do sierocińca, z którego zostaje adoptowany przez rodzinę z Australii. Sue (Nicole Kidman)  oraz John (David Wenham) robią wszytsko, by chłopak odnalazł się w nowej rzeczywistości, ten wyrasta na odpowiedzialnego młodzieńca, jednak nigdy nie zapomina skąd pochodzi. Za namową znajomych postanawia poszukać drogi do domu, by odnaleźć tak dawno zgubioną rodzinę.

Lion to przede wszystkim doskonało uczta dla oczu i uszy. Widz otrzymuje przepiękne krajobrazy, przeplatane życiową tragedią bohatera i urokliwą muzyką. To również aktorski popis młodego Sunny’ego Pawara, który znakomicie prezentuje się w roli młodego Saroo i definitywnie przyćmiewa swoją straszą wersję (Dev Patel).

Ekranowa szczerość podbija serca widzów, a emocje towarzyszą przez całość produkcji. Niestety wśród niezliczonych zalet, film ma również wady. Momentalny brak polotu i ekranowa nuda między cukierkowymi scenami sprawiają, że kolejne minuty stają się uciążliwe, a nasz wzrok ucieka w stronę zegarków.

Lion. Droga do domu to film niespodzianka, który opiewa w niezliczoną ilość emocji. Od wzruszenia, przez współczucie, radość i niedowierzanie. Pozornie naciągana i idealistyczna historia, której zakończenie przewidujemy od początku.




#Amanda&Hubert


1 komentarz:

  1. Bardzo lubię tego aktora! Film zdecydowanie jest na mojej liście do obejrzenia! :)

    OdpowiedzUsuń