wtorek, 10 stycznia 2017

La La Land (2016) - recenzja

Brak komentarzy:
 
La La Land (2016)
Reżyseria: Damien Chazelle
Gatunek: Melodramat, Musical
Premiera w Polsce: 20 stycznia 2017

Obecnie kino jest bardzo monotonne. W natłoku wszelakich ekranizacji komiksów, czy kolejnych niepotrzebnych kontynuacji ciężko o powiew świeżości. Jednak nową jakość i zachwycające doznania oferuje w swoim najnowszym filmie La La Land reżyser znany widzom również z genialnego Whiplash - Damien Chazelle


La La Land opowiada historie dwóch marzycieli. Mia (Emma Stone) to początkująca aktorka, która każdą wolną chwilę poświęca kolejnym nieudanym castingom, a w między czasie dorabia jako kelnerka. Sebastian (Ryan Gosling) to niespełniony muzyk jazzowy, który marzy o założeniu własnego klubu, jednak gra do kotleta w podrzędnej restauracji.

Historia pokazana na ekranie czaruje od pierwszej minuty. Zachwycająco prezentują się głowni bohaterowie, którzy wyśpiewując kolejne kwestie i egzystencjalne przesłanki, gwarantują niezapomniane spędzone chwile. Musicalowa forma genialnie współgra z blaskiem świateł nad Los Angeles, a podczas seansu czuć pozytywną energię, która jest niczym spełnienie marzeń.

La La Land pomimo na pierwszy rzut oka banalnego scenariusza zaskakuje. Wprowadza widza w tajemniczy trans, z którego nie chce się wychodzić, aż do napisów końcowych. Nie pozostaje nam nic, jak polecić Wam seans tego filmu, a sami wracamy do słuchania od nowa cudownej filmowej ścieżki dźwiękowej.



#Amanda&Hubert

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz