sobota, 3 grudnia 2016

Zwierzęta nocy (2016) - recenzja

Brak komentarzy:
 
Zwierzęta nocy (2016)
Reżyseria: Tom Ford
Gatunek: Thriller
Premiera w Polsce: 18 listopada 2016

Pomimo tego, że Tom Ford nie ma dużego doświadczenia w reżyserii, jego filmy poza aspektem wizualnym mają w sobie to coś, co sprawia, że zostają z nami na dłużej. Tak było w przypadku zarówno uwodzicielskiego Samotnego mężczyzny z Colinem Firth’em i Julianne Moore w rolach głównych, jak i w jego najnowszym filmie Zwierzęta nocy z Amy Adams.


Film ten opowiada historię Susan - kobiety sukcesu, właścicielki galerii sztuki, która wiedzie pozornie szczęśliwe życie ze swoim drugim mężem. Wszystko jednak zmienia się, gdy otrzymuje książkę autorstwa swojego byłego męża. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że przepełniona jest ona brutalnością, żądzą zemsty i zadedykowana została Susan.

Film został poprowadzony dwuwarstwowo, co jest jego główną zaletą. Jedną z nich jest potencjalnie schematyczne i poukładane życie głównej bohaterki, druga pojawia się i rozpoczyna wraz z lekturą powieści. Widz na ekranie poznaje jej fabułę, bohaterów, a także szczegóły, które powoli zaczynają oddziaływać na funkcjonowanie Susan.

Główną zaletą filmu poza jego tajemniczym wydźwiękiem i urokiem jest wizualna perfekcja. Tom Ford świetnie zadbał o każdy najmniejszy szczegół, by widz podczas seansu mógł rozkoszować się wszystkimi elementami układanki. Nie można również zapominać o Amy Adams, która z niezwykłą gracją i finezją porusza się między kolejnymi scenami zapewniając miłe dla oka widowisko.

Zwierzęta nocy pomimo, że nie wprowadzają do współczesnego kina nic odkrywczego i unikalnego są filmem, który w specyficzny sposób oddziałuje na emocje. Budują unikalny klimat, wprowadzając widza w świat zawiści, zemsty i przemocy.




#Amanda&Hubert

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz