poniedziałek, 30 maja 2016

Kwiat wiśni i czerwona fasola (2015)- Recenzja

4 komentarze:
 
Kwiat wiśni i czerwona fasola (2015)

Reżyseria: Naomi Kawase
Gatunek: Dramat
Premiera w Polsce: 6 sierpnia 2016

Naomi Kawase jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci japońskiego kina na świecie, jedną z niewielu kobiet, którym udało się osiągnąć taki sukces jako reżyserka, nie tylko artystyczny, ale zbudowała też sporą rozpoznawalność, a jej filmy doceniane są na największych festiwalach. Udało jej się wypracować również własny, charakterystyczny styl filmowej narracji.
Jej najnowszym dziełem jest Kwiat wiśni i czerwona fasola. Jego głównym bohaterem jest Sentaro prowadzący lokal serwujący dorayaki, japoński deser składający się z naleśników przełożonych kremem z czerwonej fasoli. Poszukuje jednak kogoś do pomocy w swoim barze. Na jego ogłoszenie odpowiada Tokue, starsza i sympatyczna kobieta, która mimo zniekształconych dłoni świetnie radzi sobie w kuchni, a przygotowywana przez nią pasta, która jest składnikiem dorayaki okazuje się niezwykle smaczna. Częstym gościem w lokalu jest też Wakana, nieco zagubiona nastolatka. Bohaterowie mimo początkowych oporów otwierają się przed sobą, w czym pomaga niewielka powierzchnia baru, i jak okazuje się każdy z nich nosi w sobą jakąś tajemnicę.
Kwiat wiśni i czerwona fasola to film opowiadany w charakterystyczny dla Kawase nieśpieszny sposób, wiele czasu w filmie poświęcone jest przyglądaniu się bohaterom a bardzo pastelowe w barwach zdjęcia potęgują wrażenie intymnego przebywania z aktorami. Charakterystyczny dla twórczości japońskiej reżyser jest też wątek relacji pomiędzy pokoleniami. Mimo różnic między reprezentantami aż trzech generacji udaje im się porozumieć i w oparciu o wymianę doświadczeń, szczere rozmowy i dzielenie się spostrzeżeniami udaje im się dokonywać często odważnych decyzji i budować swoją przyszłość. W fabule istotny jest też wątek poszukiwania akceptacji wśród innych i walki z samotnością, na którą bohaterowie po części są skazani przez wydarzenia z ich życia, na które często nie mieli wpływu. Jest to też film o poszukiwaniu szczęści nawet w małych rzeczach, drobnostkach, które spotykają nas na co dzień i o wkładaniu serca w to, co się robi, bo tylko wtedy daje to znakomite efekty.

Kwiat wiśni i czerwona fasola to mądry film poruszający istotne sprawy, który każdemu da do myślenia. Jednak trudne do zniesienia dla niektórych może być jego powolne tempo i nieśpiesznie posuwająca się do przodu akcja. Film na pewno zachwyci jednak wszystkich, na których wrażenie zrobiły poprzednie filmy reżyserki, a także wszystkich fanów japońskiego kina, którego  ten film jest przedstawicielem i to takim, który nie przynosi mu wstydu.

#Amanda&Hubert


4 komentarze:

  1. Uwielbiam kulturę i klimat Japonii. Chciałbym ją odwiedzić w przyszłości. Film natychmiast dodaję do mojej listy do obejrzenia na filmwebie, a bloga do obserwowanych. Dobra robota :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam o tej reżyser, ale na pewno jak będzie okazja, co się dowiem i może oglądnę jej filmy :D
    Wasze recenzje po prostu zachęcają do oglądnięcia :P

    Susette
    0zuzol0.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. oooo takie klimaty lubię! :*

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdy komentarz i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię japońskie klimaty, ale szczerze mówiąc niezbyt zagłębiałem się w japońskie kino. Słyszałem oczywiście o japońskich (czy ogólnie azjatyckich) horrorach, które uchodzą za najstraszniejsze, ale to znowu nie mój gatunek. Myślę, że film o którym napisaliście mógłby mi się spodobać, choć nie zachęca mnie fakt, że jego akcja jest powolna. Wyląduje na liście filmów do obejrzenia i postaram się obejrzeć go w wolnym czasie :)

    OdpowiedzUsuń