piątek, 26 sierpnia 2016

Legion samobójców (2016) - recenzja

3 komentarze:
 
Legion samobójców (2016)
Reżyseria: David Ayer
Gatunek: Akcja
Premiera w Polsce: 5 sierpnia 2016

Współczesne kino nie może obejść się bez superbohaterów. Jednak co się stanie, gdy w ich rolę wcieli się grupa nieokiełznanych przestępców, którzy na przekór swojej naturze będą musieli ratować świat? David Ayer – scenarzysta Szybkich i wściekłych, czy Bogów ulicy, daje nam na to odpowiedź w swoim najnowszym filmie - Legion samobójców.

Jest to historia grupy superprzestępców, których Batman porozsadzał po celach, by później Amanda Waller – współpracownik tajnej rządowej agencji - mogła zangażować do służby obywatelskiej. Wbrew początkowym przewidywaniom nie jest to tylko grupa chaotycznych postaci. Z biegiem akcji, gdy widz poznaje ich wcześniejsze poczynania, stają się zastępem, którego trudno nie lubić. Deadshot (w tej roli Will Smith) zrobi wszystko, by znowu móc być ze swoją córką, Harley Quinn (w jej postać wciela się znakomita Margot Robbie) pragnie odzyskać swojego ukochanego – Jokera, a El Diablo (Jay Hernandez) poszukuje rozgrzeszenia za zabójstwo rodziny w przypływie gniewu. Każdy ma coś na sumieniu, ale współpraca może uratować ich od dalszej odsiadki.

Najciekawszym zjawiskiem, jakie funduje reżyser w filmie są relacje między bohaterami. Pomimo odmiennych charakterów i motywów uczestnictwa, wiedzą, że wspólnie muszą uratować Midway City. Przykre jest jednak, że w przepychu różnych osobowości tym najwartościowszym nie została poświęcona wystarczająca ilość czasu, a Jared Leto w roli Jokera jest zaledwie postacią drugoplanową. Zapewne żaden z widzów nie pogniewałby się, gdyby więcej uwagi zostało również poświęcone Harley Quinn, bo jej wariactwo i szaleństwo wyrysowane na twarzy podnoszą jakość filmu.

Legion samobójców to w szczególności film ze świetną muzyką. Twenty One Pilots zrobili genialną robotę, bo filmowy soundtrack pozostaje w głowie na długo. Ponadto jest to pozycja, w której specjalistów od efektów specjalnych odrobinę poniosło, bo upadające łuski naboi i sceny walki w zwolnionym tempie, nie robią już na nikim większego wrażenia.

#Amanda&Hubert





3 komentarze:

  1. Byłam w kinie na tym filmie i bardzo mi się spodobał. :)
    http://mateslifex.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie chyba z lekka przeraża :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Może kiedyś zobaczę, bo jednak "komiksowe" filmy są dla mnie obowiązkiem, do obejrzenia (chociaż przyznam, że żadnego batmana i nie wszystkich supermanów oglądałam :D )

    Susette
    CHOCOLADZIX - KLIK

    OdpowiedzUsuń