czwartek, 25 sierpnia 2016

183 metry strachu (2016) - recenzja

2 komentarze:
 
183 metry strachu (2016)
Reżyseria: Jaume Collet-Serra
Gatunek: Dramat, Thriller
Premiera w Polsce: 22 lipca 2016


Jaume Collet-Serra przyzwyczaił nas do kina pełnego akcji. Reżyser Tożsamości (2011), Non-Stop (2014), Nocnego pościgu (2015), czy Domu woskowych ciał (2005) zawsze oferował widzom przynajmniej minimum dobrego seansu. Wiec należy zadać sobie pytanie, co tym razem poszło nie tak? Czy wina spadnie na pretensjonalną fabułę, czy grę aktorską i samą aktorkę Blake Lively w roli głównej.

Film opowiada historię studentki medycyny z Teksasu - Nancy (w tej roli wyjątkowo transparentna Blake Lively), która udaje się do Meksyku, by odnaleźć plaże, którą niegdyś upodobała sobie jej mama. Po odnalezieniu uroczego kawałka piasku, nie pozostaje jej nic innego jak rozpocząć zabawę w wodzie. Jako, że główna bohaterka jest zapaloną surferką, bierze swoją deskę pod pachę i rusza na podbój oceanu. Jednak w amoku przepięknej pogody i bajecznych warunków do pływania, staje się ofiarą ataku żarłacza białego, który upodobał sobie główną bohaterkę w bikini.

Fabuła filmu nie poraża, nie uświadczymy tu ambitnego kina, a w niektórych momentach nawet mewa na drugim planie jest bardziej charyzmatyczna niż główna bohaterka filmu. Pomimo uroczych plenerów film nie zostaje w pamięci na długo, a eksperci od efektów specjalnych oraz scenarzyści, powinni jeszcze kilka razy obejrzeć Szczęki, by dowiedzieć się, jak zrealizować film o rekinie, który da się oglądać.

Podsumowując, w jednym zdaniu można stwierdzić, że 183 metry strachu to 86 minut nudy, które nie oferują nic więcej niż instruktaż, jak poprawnie zawiązać opatrunek na zakrwawionej nodze.



#Amanda&Hubert


2 komentarze:

  1. Oglądałam to i osobiście bardzo mi się podoba więc polecam :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie interesuję się. Odkąd kiedyś zobaczyłam przez przypadek kadr w telewizji, chyba właśnie z "Szczęk", obiecałam sobie, że więcej takich filmów nie oglądnę...

    Susette
    CHOCOLADZIX - KLIK

    OdpowiedzUsuń