wtorek, 2 sierpnia 2016

Nice Guys. Równi goście (2016) - recenzja

2 komentarze:
 
Nice Guys. Równi goście (2016)
Reżyseria: Shane Black
Gatunek: Komedia kryminalna
Premiera w Polsce: 20 maja 2016

Shane Black wie, jak zrealizować dobry sensacyjny film, a także jak idealnie poprowadzić komedię kryminalną. Tym samym pomimo trudności, jakie napotkał przy realizacji swojej najnowszej pozycji, należą mu się wielkie brawa za Nice Guys. Równi goście.

Film ten to historia dwóch mężczyzn. Jackson to były alkoholik, który siłą za pieniądze załatwia sprawy innych (w tej roli Russell Crowe), a Holland (Ryan Gosling) to nieudolny prywatny detektyw, który wykorzystuje naiwność starszych pań. Te dwie odmienne postaci zostają przypadkowo połączone i zmuszone do współpracy, by rozwiązać sprawę zaginięcia córki bogatej urzędniczki. Oczywiście, jak to w USA bywa, nie może obejść się bez branży porno, bogactwa, przepychu i rozlewu krwi. Jednak wszystko jest zrealizowane jest ze smakiem i dobrym gustem. Należy również wspomnieć, że całość akcji rozgrywa się w latach 70, kiedy to filmowe Los Angeles i inne amerykańskie miasta zalewał błysk kul dyskotekowych na parkietach.  

Mocnym punktem filmu jest również małe ogniowo w postaci Angourie Rice w roli Holly córki Hallanda, która łączy głównych bohaterów, a sama staje się również ich pomocnikiem, który pomimo młodego wieku, radzi sobie lepiej od nich.

Nice Guys. Równi goście to wbrew pozorom nie kolejna komedia kryminalna dla mas. Ze względu na jej absurdalność i często inteligentny dowcip zadowoli niewielu, którzy w pełni ją docenią. Jednak wartka akcja, branża porno i Russell Crowe z Ryan’em Goslingiem w rolach głównych sprawią, że niczym Zabójcza broń, film będzie wspominany przez lata.



Patrycja Strempel 

2 komentarze:

  1. Fajnie sie prezentuje, ale to chyba nie dla mnie :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwację :)

    OdpowiedzUsuń