poniedziałek, 21 marca 2016

Zabójczyni (2015) - zabija nudą - recenzja

2 komentarze:
 
Zabójczyni (2015)
Reżyseria: Hsiao-hsien Hou
Gatunek: Dramat, Sztuki walki
Premiera w Polsce: 18 marca 2016


W konkursie głównym na festiwalu filmowym w Cannes pokazywane są filmy bardzo dobre, dobre i słabe.  Jednym ze słabych jest wyświetlana tam w zeszłym roku Zabójczyni Hsiao-hsieh Hou.
Scenariusz filmu oparty jest na IX-wiecznym chińskim opowiadaniu Nie Yinnang (tytuł to imię głównej bohaterki) i opowiada o 10- letniej generalskiej córce porwanej przez mniszkę, która wyszkoliła ją na wytrawną zabójczynię.  Wytrenowana w klasztorze w sztukach walki staje się bezwzględnie posłuszną i oddaną swojej trenerce zabójczynią. Jednak jedna z jej misji kończy się niepowodzenie, a główna bohaterka zmuszona zostaję podjąć się misji zabicia swojego kuzyna- coraz to potężniejszego władcy Północnych Chin. Nie Yinniang jest rozrywana przez wewnętrzne dylematy, nie wie czy poświęcić się dla tradycji i zachować posłuszeństwo czy iść za głosem swojego serca.
Zabójczyni jest filmem, który pozostawia niesamowite wizualne wrażenia. Piękne scenografie i stroje oraz cudowne wręcz plenery. Wszystko doprawione dźwiękami natury lub delikatną muzyką. Problemem tego filmu jest jednak fabuła. Po pierwsze jest niesamowicie skomplikowana (choć może to tylko wrażenie dla widza nieazjatyckiego, nie obcującego zbyt często z charakterystycznym sposobem narracji). Po drugie reżyser sceny walk, niezbędne dla takiej opowieści maksymalnie skraca, pozbywa wdzięku i chowa na drugim planie. Powoduje to odczucie, że bohaterowie więcej czasu poświęcają na rozmyślania niż działanie.  
Ze względu na trudną fabułę i nie zbyt wartką narrację widz zaczyna odczuwać nudę. Opowiadana historia dłuży się i przestaje  angażować. Nie Yinniang pozostaje ze swoimi dylematami sama, bo przestają one obchodzić widza.  

Canneńskie jury nagrodziło Hou za reżyserię. Złośliwie można by dodać, że to chyba za to, że sam nie zasnął podczas kręcenia tego filmu.

Zapraszamy także do działu recenzji na blogu :)


Daniel Mierzwa 

2 komentarze:

  1. Nie ogladam filmów więc nie wiem nic o nim :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytając fabułę, odniosłam wrażenie, że gdzieś już o tym słyszałam. Na pewno kiedyś obejrzę, nawet dla samej scenografii. Szkoda, że jest skomplikowany i przez to się dłuży. No cóż, są lepsze i gorsze filmy. ;) Arleta

    OdpowiedzUsuń