środa, 30 marca 2016

Git (2015) - recenzja

3 komentarze:
 
Git (2015)
Reżyseria: Rick Famuyiwa
Gatunek: Dramat, Komedia
Premiera w Polsce: 1 kwietnia 2016

Sundance to amerykański fenomen. Ten festiwal mimo, że amerykański promuje kino niezależne, bardzo wartościowe, świeże i oryginalne. I raz na jakiś czas pokazana jest tam jakaś perełka, która łączy to co w kinie artystycznym najlepsze z przystępnością mainstreamu. Jednym z takich filmów jest wyświetlany tam w zeszłym roku Git Ricka Famuyiwy. Ten reżyser, który wcześniej raczej szerokiej publiczności (a już na pewno tej spoza USA) nie był znany, bo tworzył filmy kierowane głównie do Afroamerykanów i do tego niewysokich lotów, udowadnia, że tkwi w nim spory potencjał.
Głównym bohaterem filmu jest kujon Malcolm, któremu towarzyszy dwójka przyjaciół- Jib i Diggy. Wspólnie grają w kapeli punkowej i uwielbiają hip-hop z lat 90. I głównie zajmują się problemami dorastania, dopóki Malcolm nie wpada w oko dziewczynie, która jest obiektem westchnień lokalnego dilera narkotyków. W wyniku ciągu towarzyskich wydarzeń trafiają do niego na urodzinową imprezę. Na której ma miejsce to, co w każdy powszedni dzień w USA, czyli strzelanina.  Zamieszanie sprawia, że plecak Malcolma pełen jest narkotyków, a co za tym idzie kłopotów.
Git nie jest filmem bardzo oryginalnym. W dużej mierze powiela motywy dobrze już znane z innych filmów o dojrzewaniu. Cały urok i wartość tego filmu opiera się na czymś innym. Przede wszystkim znakomitych dialogach, znacznie bardziej błyskotliwych niż w typowych amerykańskich komediach. Po drugie w zgrabnym łączeniu gatunków i schematów, humor miesza się z akcją, momentami jest bardzo poważnie, momentami przyjemnie lekko. Pod tym względem wyczucie reżysera i scenarzysty zarazem jest mistrzowskie.

Git to film miły, lekki i przyjemny. Jego seans nie odmieni waszego życia, ale nie będzie to też czas zmarnowany. Bo o inteligentną rozrywkę w kinie nie jest tak łatwo.

Zapraszamy także do działu recenzji na blogu - ciągle go uzupełniamy :)




Daniel Mierzwa

3 komentarze:

  1. Nie znam nic nie słyszałam, ale moze sie skusze :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń