piątek, 1 kwietnia 2016

Pasolini (2014) - nic nowego - recenzja

2 komentarze:
 
Pasolini (2014)
Reżyseria: Abel Ferrara
Gatunek: Biograficzny, Dramat
Premiera w Polsce: 1 kwietnia 2016


Pasolini Abela Ferrary jest próbą rekonstrukcji ostatnich dni twórcy Opowieści kanterberyjskich, do chwili jego śmierci, kiedy to pada ofiarą bestialskiego morderstwa. Na obraz składają się sceny z życia Pasoliniego, odgrywany przez Willema Defoe wywiad i nakręcone przez Ferrarę sceny z niedokończonego scenariusza tytułowego bohatera filmu (które niewiele wnoszą jednak do zrozumienia postaci włoskiego mistrza kina).
Na szczególną uwagę zasługuje Willem Defoe jako Pier Paolo Pasolini. W bezbłędny sposób odgrywa kontrowersyjnego reżysera. Odtwarza wszystkie jego maniery, gesty i mimikę. W swojej roli nie przekracza jednak granicy parodii. Z szacunkiem odnosi się do odgrywanej postaci. Respekt wobec kolegi po fachu ma też Ferrara. Czuje, że w tym filmie mierzy się z legendą kina i nie chce skandalizować, choć sam Pasolini sandale bardzo lubił.
Film Ferrary niewiele wnosi do poznania przyczyny śmierci Pasoliniego, ponieważ skupia się na powszechnie znanych faktach i domysłach, a nie szuka nowych tropów ani nie wskazuje innych podejrzanych. Irytująca może być też narracja, która wskazuje, że Pasolini jakoby przewidywał swoją śmierć, odczułam już pewną schyłkowość. Co wydaje się dziwne, skoro dopiero co nakręcił swój ostatni film i miał już plany na kolejne.

Pasolini nie jest filmem wybitnym, nie rzuca też nowego światła na postać tego włoskiego reżysera. Jest raczej tylko okazją do poznania jego postaci dla tych, którzy dotychczas jej nie kojarzyli.

#Amanda&Hubert
Zapraszamy także do działu recenzji na blogu :)



2 komentarze:

  1. Cos chyba widziałam i czytałam już na temat tego filmu i mi sie podoba :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy post :) Oby takich więcej ;)

    OdpowiedzUsuń