wtorek, 26 kwietnia 2016

Babka (2015) - recenzja

2 komentarze:
 
Babka (2015)
Reżyseria: Paul Weitz
Gatunek: Komedia
Premiera w Polsce: 29 kwietnia 2016


W kinie niedawno rządził Robert de Niro jako rozochocony dziadek. Ale świat dąży do równowagi, dlatego w kinie premiera filmu o babci, równie pełnej tajemnic. A przygodę w kinie z tą dziarską staruszką funduje nam Paul Weitz, reżyser lubianego filmu Był sobie chłopiec, ale też twórca pierwszego American Pie i producent kolejnych mutacji tego dzieła.
Tytułowa babka, Elle Reid (Lily Tomlin) właśnie rozstała się z dziewczyną, sympatyczną i znacznie młodszą Olivią. I wkrótce po tym wydarzeniu do jej drzwi puka Sage (Julia Garner), oznajmiając, że jest w ciąży i potrzebuje pieniędzy na aborcję, bo jak wiadomo, że ta kosztuje. I po drugie potrzebuje tych pieniędzy jeszcze tego samego dnia. Jako, że Elle zasobna jest tylko w dobra duchowe, a nie materialne, wspólnie wyruszą na poszukiwania potrzebnej kwoty po byłych i obecnych partnerach, partnerkach, znajomych i przyjaciołach babci.
Problemem filmu jest pokazywanie ważnych problemów w strasznym uproszczeniu. Skomplikowane relacje rodzinne pokazane są tutaj bez żadnej głębi. Bohaterki przeskakują we wzajemnych odczuciach względem siebie od obojętności do czułości bez żadnych niuansów. Podobnie twórcy filmu potraktowali też problem aborcji. Dla Sage to po prostu zabieg jak każdy inny, któremu postanowiła się poddać bez żadnych wątpliwości, ani natury etycznej, ani nawet medycznej. Nie martwi się też, co o tej decyzji sądzą inni.

Ten film przez dystrybutorów promowany jest jako komedia, niestety poza fryzurą Sage nic więcej śmiesznego tu nie ma. To raczej płytki psychologicznie film obyczajowy, udowadniający jak można zmarnować ciekawy i kontrowersyjny temat. 

#Amanda&Hubert
Zapraszamy również do pozostałych recenzji filmowych :) 

2 komentarze:

  1. Hmmm zacheciłaś mnie i chetnie kiedys po pracy obejrzę :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każda obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam o tym, filmie, ale już widzę na jedynym zdjęciu Laverne Cox, którą widziałam w ,,Orange is the new black'', muszę to zobaczyć. :) Szkoda, że średnio Ci się podobało, bo wydaje się być naprawdę dobry. Zobaczę! Świetna recenzja, trzymaj się. ;) Arleta

    OdpowiedzUsuń