Prawda czy wyzwanie (2018)
Reżyseria: Jeff Wadlow
Gatunek: Horror
Premiera: 20 kwietnia 2018
Mijają kolejne piątki, kolejne porcje premier i kolejne horrory na
ekranach naszych kin. Tym razem to Prawda
czy wyzwanie, czyli wariacja na temat gry, która nie raz może mieć
przerażające konsekwencje.
Olivia jest kujonką i na zimowe
ferie planuje zaangażować się jako wolontariuszka, aby uczynić świat lepszym. Pod
wpływem jej najlepszej przyjaciółki postanawia nieco zmodyfikować i wraz z
grupą kumpli wyjeżdża na tydzień do Meksyku, aby zaszaleć. Na wyjeździe zajmują
się głównie alkoholizowaniem oraz robieniem głupot. Gdy wycieczka już się
kończy, Olivia poznaje Cartera, który oferuje dziewczynie i jej znajomym niezapomnianą
imprezę. Okazuje się, że tak naprawdę zachęca ich tylko do zabawy w tytułową grę.
A ta staje się początkiem prawdziwego koszmaru, ponieważ demon zmusza ich do
mówienia tylko szczerej prawdy lub podejmowania wymagających, okrutnych wyzwań,
ponieważ inaczej grozi im śmierć.
Prawda czy wyzwanie oferuje nam wszystko to, do czego przyzwyczaiły
nas już inne horrory, czyli grupę stereotypowych bohaterów, których odgrywają
aktorzy o talencie drewnianych kłód, problemy i dylematy mogące zrujnować życie
bohaterów, które znoszą się głównie do spraw sercowych, brak napięcia, nudę i
całkiem dobry pomysł, który został okropnie zrealizowany. A wszystko to podane
jest w sposób, który powoduje, że zastanawiamy się, czy to na pewno horror, czy
może jednak jakaś wariacja na temat High
School Musical, tyle że bez piosenek i z postaciami, których działania są
tylko przypadkowe i nie można ich nawet podejrzewać o cień rozsądku i
racjonalnego myślenia. Z czym problem mieli też chyba twórcy scenariusza.
Prawda o tym filmie jest jedynie
taka, że to słabiutki film, a wyzwaniem jest obejrzenie go bez ziewania.
Daniel Mierzwa
O prosze heheh nie lubie horrorów ale skoro to w sumie taka lipa to może i lepiej hahaha : D
OdpowiedzUsuńZapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2018/04/z-motywem-kwiatow.html
Jedynie te "uśmiechy" były creepy. Film nudny jak flaki z olejem, a miał potencjał.
OdpowiedzUsuń