piątek, 10 czerwca 2016

Wojna (2015) - recenzja

2 komentarze:
 
Wojna (2015)
Reżyseria: Tobias Lindholm
Gatunek: Dramat, Wojenny
Premiera w Polsce: 10 czerwca 2016

Tobias Lindholm jest duńskim scenarzystą (m.in. współscenarzystą znakomitego Polowania Thomasa Vinterberga), który ma w swojej karierze również reżyserskie epizody. Jednym z filmów, który wyreżyserował jest Wojna, która właśnie trafia do polskich kin. Jest to film, który zdobył sporą ilość nominacji do duńskich nagród filmowych Robert, ale przede  wszystkim jako jeden z pięciu filmów walczył o statuetkę na ostatniej oscarowej ceremonii, gdzie przegrał z Synem Szawła.

Wojna to historia Clausa Pedersena dowódcy kompanii stacjonującej w Afganistanie. Natomiast jego żona opiekuje się trójką ich dzieci w dalekiej ojczyźnie. Pedersen jest świadkiem wojennej codzienności, okrucieństw, bólu i rozczarowań. Jedna z decyzji podjęta w takiej rzeczywistości spowoduje, że będzie musiał wrócić do Danii, obronić swoje dobre imię, ale też odbudować swoje relacje z bliskimi.

Wojna zbudowana jest z dwóch części pierwsza pokazuje świat wojny na Bliskim Wschodzie, ból, rozczarowania, życie w ciągłym stresie i napięciu, ale też drobne nadzieje i chwile kiedy dobro pokonuje strach. Mamy  tu szybki montaż, hałas i szybkie ujęcia kamery. Druga część filmu dzieje się po powrocie bohatera do Danii, jednak powrót do rodzinnego kraju i na łono swojej rodziny nie stanie się czasem wytchnienia, codzienność również jest pełna napięcia, stresu i strachu o własną przyszłość. Większość akcji dzieje się tu na sali sądowej, zdjęcia są jasne i stonowane, a ujęcia statyczne. Mimo to nadal czuć to pełną napięcia atmosferę.
Wojna to film o tym jak jedna decyzja może zmienić nasze życie, o tym jak dalekosiężne mogą być jej konsekwencje. To również film o tym, jak stresująca jest wojna i jak ciężko jest oceniać jej uczestników. Wojna to też dzieło mówiące o miłości i oddaniu, które trwają mimo długiej nieobecności kochających się osób obok siebie.

Wojna to film, który daje nam do myślenia, skłania do refleksji i to nie tylko na temat zawarty w jej tytule. Pozycja obowiązkowa dla wielbicieli kina niezależnego.



Daniel Mierzwa

2 komentarze:

  1. Polecę chłopakowi on lubi takie filmy heheh :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy film :D
    Ale nie lubię filmów, które dzieją się na "dwa fronty", z jednej strony wojna, z drugiej coś tam.

    Susette
    0zuzol0.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń