niedziela, 26 czerwca 2016

Warcraft: Początek (2016) - recenzja

3 komentarze:
 
Warcraft: Początek (2016)
Reżyseria: Duncan Jones
Gatunek: Fantasy, Przygodowy
Premiera w Polsce: 10 czerwca 2016

Seans filmu może być wspaniałym przeżyciem, ale może też być sytuacją, w której przeszkadzamy w oglądaniu filmu innym widzom śpiewając pod nosem klasyk polskiej piosenki pod tytułem Co ja tutaj robię? A tak właśnie było podczas naszej kinowej wizyty na Warcraft: Początek.

Fabuła filmu oparta jest na kultowej grze Warcraft studia Blizzard i opowiada o wojnie między ludźmi a orkami, którzy przeczuwają zbliżający się koniec swojej cywilizacji. I właściwie do tego znosi się cała warstwa fabularna filmu, w której pojawia się jeszcze trochę magii, dużo zielonej skóry i patos w ilości powodującej wymioty.

Jeśli chodzi o warstwę techniczną to wizualnie przypomina grę komputerową z udziałem prawdziwych aktorów. Animacja zestawiona z żywymi aktorami daję tu efekt trochę jak Kto wrobił królika Rogera? w odwróconych proporcjach.  Graficy szaleją tu na green screenach, głównie w boleśnie kiczowaty sposób. Ciężko tu też oceniać grę aktorów, bo oni jedynie wykrzykują podniosłe kwestie i skaczą w zbrojach.

Istnieje w kinie taki rodzaj filmów, które powstały tylko po to, aby zarobić. I po seansie Warcraft: Początek można mieć wrażenie, że to jeden z nich. Nakręcony po to, aby fani serii gier wydali miliony w kasach kin, a braki filmu i tak ich nie rozczarują. Cała reszta powinna tego filmu unikać. A my niestety jesteśmy trochę przerażeni słowem początek w tytule. W każdym razie nasza przygoda z tą serią skończyła się zaraz po tym jak się zaczęła.

#Amanda&Hubert


3 komentarze:

  1. To nie dla mnie, ale uwielbiam czytać recenzje wasze :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszamy, ale przez pomyłkę i złośliwość przedmiotów martwych usunęła sie zawartość tego komentarza 😞

      Usuń