poniedziałek, 11 września 2017

Dokładnie rok temu o tej porze, odbywało się szczególnie ważne dla nas wydarzenie - druga edycja Bytom Film Festiwal, która zakończyła się naszym zwycięstwem w kategorii na najlepszy blog. Nadal nie potrafiąc wyjść z podziwu, serdecznie gratulujemy tegorocznemu zwycięzcy – autorowi bloga Wchłonięty przez orient – mamy nadzieję, że podobnie jak dla nas będzie to dla Ciebie świetna motywacja do tworzenia kolejnych wyjątkowych filmowych treści.


Koniec Festiwalu to również czas podsumowań. Podczas tych pełnych emocji dni, mieliśmy okazję obejrzeć niezliczoną ilość filmowych produkcji. Wiele konkursowych fabuł, dokumentów, czy animacji na długo pozostanie w naszej pamięci, a to za sprawą ich urzekających treści, czy mocnych akcentów. W tym miejscu nie należy również zapominać o pełnym napięcia zakończeniu festiwalu, które poza ogłoszeniem zwycięzców, ucieszyło nas projekcją dwóch krótkometrażowych polskich produkcji z Cannes - Najpiękniejsze fajerwerki ever w reżyserii  Aleksandry Terpińskiej oraz Koniec widzenia Grzegorza Mołdy.

Najlepszym filmem w kategorii fabuła okazała się produkcja w reżyserii Bartosza Kruhlika – Adaptacja. Za najlepszy dokument jury uznało Patrz z czego będzie chleb – Ewy Kochańskiej, a animację/eksperyment – Apokalipsę Justyny Mytnik. Więcej szczegółów znajdziecie na stornie bytomskiego festiwalu.

Od nas serdeczne gratulacje dla wszystkich zwycięzców i do zobaczenia za rok!


#Amanda&Hubert





niedziela, 10 września 2017

Mała Wielka Stopa (2017)

Reżyseria: Ben Stassen, Jeremy Degruson
Gatunek: Animacja, Komedia
Premiera w Polsce: 28 lipca 2017

Może się wydawać, że każda kolejna animacja dystrybuowana przez Kino Świat prezentuje coraz to niższy poziom. W produkcjach tych często brak ambitnych bohaterów, satysfakcjonującej historii, czy przejmującego morału, a seans nie gwarantują nic poza straconym czasem. Podobnie jest niestety i w tym przypadku, bo  Mała Wielka Stopa to film, na który szkoda uwagi.


Mała Wielka Stopa pokazuje historię Adama – pospolitego, spokojnego chłopca wychowywanego samotnie przez matkę. Gdy dowiaduje się, że jego ojciec żyje postanawia za wszelką ceną go odnaleźć, jednak nie zdaje sobie sprawy z komplikacji sytuacji. Ojciec chłopka okazuje się tytułową Wielką Stopą i zmuszony jest ukrywać się w lesie ze względu na prześladowania ze strony niebezpiecznej korporacji. Adam, oczywiście podobnie jak jego tata, posiada niezwykłe geny, które budzą w nim niepospolite cechy, które chłopak musi czym prędzej wykorzystać by uratować zarówno siebie, jak i futrzastego ojca.

W ogromie żenujących wydarzeń i mówiących zwierząt bohaterowie próbują odbudować rodzinne relacje. Doskonale widać starania twórców, by stworzyć obraz przyjazny najmłodszym, jednak kolejne sceny pełne są wzajemnego obwiniania i płytkich monologów. Animacja nie prezentuje żadnych szczególnych wartości, które mogłyby w jakikolwiek sposób wpłynąć na życie młodych widzów.

Mała Wielka Stopa pokazuje nieudolną walkę ze złem, a wszystko by wzmocnić rodzinne więzy. Jest animacją, która najmłodszym pokaże jedynie kolorowe obrazki, a starszym gatunkową przewidywalność i nudę.



Patrycja Strempel 
Wczoraj na Lido zakończył się MFF w Wenecji. Najstarszej imprezie filmowej na świecie nie zabrakło filmów nakręconych przez wybitnych twórców, wielkich gwiazd, czerwonych dywanów i oczywiści błyszczących nagród. I tak wśród prestiżowych wyróżnień przyznawanych przez jury, w tym roku pod przewodnictwem znanej i cenionej aktorki Annette Bening, to najważniejsze czyli Złoty Lew trafił do Guillermo del Toro za The Shape of Water. Romantyczny film fantasy z Sally Hawkins i Michaelem Shannonem w rolach głównych był jednym z faworytów do tej nagrody i mówi się, że to najlepszy film tego reżysera od czasu Labiryntu Fauna.
Wielka Nagorda Jury trafiła do izraelskiego twórcy Samuela Maoza za film Foxtrot. I nie jest to pierwsze wyróżnienie dla tego reżysera w Wenecji, bo wygrał już cały festiwal w  2009 roku filmem Liban. Srebrny Lew, czyli nieco mniej prestiżowa nagroda niż najważniejszy laur, trafił w ręce Xaviera Legranda za film Custody. Jest to dopiero drugi, a pierwszy pełnometrażowy film, na jego koncie, a już zdobywa takie wyróżnienia. Za najlepszą aktorkę uznano, wbrew oczekiwaniom widzów, Charlotte Rampling za tytułową rolę w włoskim dramacie Hannah. Natomiast najlepszym aktorem wybrany został Kamel El Basha za główną rolę w libańsko-francuskim filmie The Insult. Zdaniem jury najlepszy scenariusz to ten autorstwa Martina McDonagha do filmu Three Billboards Outside Ebbing, Missouri, który był faworytem do wielu nagród, w tym Złotego  Lwa i dla najlepszej aktorki za wybitny popis talentu Frances McDormand. Specjalną Nagrodę Jury otrzymał australijski  film Sweet Country w reżyserii Warwicka Thortona, Nagrodę im. Marcello Mastroianniego dla najlepszego młodego aktora otrzymał Charlie Plummer za rolę w filmie Lean on Pete Andrew Haiga.

Nie pozostaje nam nic innego jak czekać aż festiwalowe filmy pojawią się  w naszych kinach!

Daniel Mierzwa

sobota, 9 września 2017

Na pokuszenie (2017)
Reżyseria: Sofia Coppola
Gatunek: Dramat
Premiera w Polsce: 1 września 2017
Sofia Coppola uznawana jest za jedną z najzdolniejszych reżyserek swojego pokolenia. Choć pojawiają się głosy, że całą swoją karierę zawdzięcza swojemu utalentowanemu i wybitnemu ojcu, to jej dotychczasowa kariera przeczy tej teorii. W końcu już jej debiut reżyserki Przekleństwa niewinności spotkał się z ciepłym odbiorem. A już jej drugi film Między słowami zrobił zawrotną karierę, zdobył poklask wśród widzów i krytyków i  przyniósł Sofii Coppoli Oscara za najlepszy scenariusz oryginalny. Później na jej koncie pojawiło się jeszcze kilka mniej lub bardziej udanych filmów, które nigdy nie zostały jednak nie zauważone, i sporo ważnych nagród ze Złotym Lwem na MFF w Wenecji za film Somewhere. Między miejscami. Jej najnowszy film Na pokuszenie jest kolejnym w jej dorobku obrazem nakręconym na podstawie powieści i kolejnym, który swoją premierę miał na MFF w Cannes, gdzie otrzymała za niego nagrodę dla najlepszego reżysera, stając się drugą w historii kobietą, która otrzymała to wyróżnienie.

W Ameryce trwa wojna secesyjna.Spacerująca po lesie dziewczyna, Amy, trafia na rannego żołnierza i w odruchu dobrego serca zaprowadza go do seminarium dla dziewcząt, w którym mieszka i uczy się wraz z czteroma koleżankami. Szkołę z internatem, właściwie opuszczoną z powodu wojny przez większość uczennic i pracowników, prowadzi panna Farnsworth, kobieta wyniosła, która jednak poświęca się, aby stworzyć dla mieszkających u niej dziewcząt bezpieczny mikroświat, pomimo wojennej zawieruchy. Z pensji mieszka też Edwina Morrow, niezbyt gadatliwa młoda nauczycielka.  Pojawienie się mężczyzny, który przedstawia się jako kapral John McBurney, wprowadza zamieszanie w uporządkowany świat kobiet. Spragnione czułości, zaczynają rywalizować o uwagę, a później względy. Napięcie rośnie szczególnie między panną Farnsworth, młodą nauczycielką i najstarszą uczennicą, Alice. Wkrótce atmosfera robi się coraz bardziej dusza, a żołnierz zaczyna manipulować uczuciami kobiet, które udzieliły mu pomocy.  Gdy zostaje przyłapany w dwuznacznej sytuacji z Alice przez Edwiną, rozpoczyna się ciąg wydarzeń, który doprowadza do tego, że McBurney traci nogę, co staje się powodem jego rosnącej frustracji. W pensji rywalizację zaczyna coraz częściej strach, a w głowach kobiet coraz częściej pojawiają się myśli, jak pozbyć się niechcianego lokatora.
Sofia Coppola długo buduje napięcie. Przez dłuższą część filmu bohaterowie snują się po ekranie, a my  obserwujemy ich zachowania, gesty, spojrzenia i  śledzimy rozmowy. Choć bardziej czuć jednak narastające emocje, widzowie są usypiani przez reżyserkę, a senny klimat filmu podkreślają, pełne mgły kadry i pełne przygaszonego światła zdjęcia. Nagromadzone emocje w  końcu wybuchają. Wtedy tempo filmu wrasta, pojawia się akcja, a relacje między bohaterami nabierają dynamiki. A film zaczyna zmierzać do nie do końca przewidywalnego finału. I tutaj chyba należy wspomnieć, że Na pokuszenie to film, którego twórcy zwiastuna zrobili dobrą robotę, bo gdy w ostatnich latach panuje moda na to, aby pokazywać w nich najlepsze sceny filmu, to w tym wypadku możecie być pewni, że tak nie jest, a część tropów pokazanych w zajawce, okaże się fałszywych.


Po raz kolejny w filmie Sofii Coppoli, wrażenie robi obsada, kolejny są to aktorzy idealnie dobrani do swoich ról. Nicole Kidman w roli zimnej i niedostępnej Marthy Farnsworth jest znakomita i mimo braku mimiki spowodowanej jej umiłowaniem do medycyny estetycznej, odgrywa tu chyba jedną z najlepszych ról w swoim życiu. Kirsten Dunst nie zagrała tutaj roli życia, jednak aktorsko Edwina Marrow jest postacią, do której nie można się przyczepić, a Dunst po raz kolejny udowadnia, że jest aktorką bardzo dobrą, rzadko trafia po prostu na dobre role. Kolejną aktorką w obsadzie, której nazwiskiem promowany był ten film jest Elle Fanning. I mimo, że jej rola jest znacząca, to niezbyt rozbudowana, ta młoda kobieta świetnie, jednak oddaje tutaj skomplikowaną naturę postaci i oddaje  jej mieszankę dziewczęcego uroku i kobiecej pewności siebie. Resztę uczennic zagrały młode i nieznane aktorki, każda z nich jest jednak do swojej roli dobrana i mimo takiego towarzystwa ich obecność na ekranie nie obnaża ich braku doświadczenia. Colin Farrell w roli Johna McBurneya nie miał łatwo. Po pierwsze musiał zmierzyć się z kolektywem znanych i mniej znanych, ale bardzo zdolnych aktorek, po drugie jego rola nie budzi raczej uczuć, które każdy aktor chciałby przez swoją postać wzbudzić, bo jest to litość, która przechodzi w pewnym momencie w obrzydzenie. Dlatego nie można się, co dziwić, że momentami nieco aktorsko szarżuje, ale dzięki temu na ekranie nie zostaje zdominowany przez damską część obsady.
Na pokuszenie to film, który opiera się na długo budowanym, tajemniczym klimacie, który przypomina Piknik pod wiszącą skałą Petera Weira czy Fortepian Jane Campion. Jednak senna atmosfera w końcu znika, a jej miejsce zastępuje emocjonujący thriller. Ale w tej zabawie w kotka i myszkę, nie wiadomo, kto jest kotkiem, a kto myszką, o ile te role stale się nie zmieniają. Nie jest to jednak film dla każdego, wymaga skupienia i tego, aby nie poddać się usypiającej atmosferze serwowanej przez Sofię Coppolę, jednak nagrodą za poświęconą uwagę jest emocjonująca historia.


Za możliwość obejrzenia filmu dziękujemy kinu Cinema City Punkt 44 w Katowicach. 

Daniel Mierzwa

czwartek, 7 września 2017

Agentka specjalnej troski (2016)
Reżyseria: Dany Boon
Gatunek: Komedia, Akcja
Premiera w Polsce: 18 sierpnia 2017

Dany Boon nigdy nie opiera się pokusie zagrania w swoim filmie, ta niewątpliwa słabość aktora-reżysera nie raz dawała widzom podczas seansu radość, ale i rozczarowania. Kolejne jego komedie, podobnie jak Agentka specjalnej troski dają odpowiednią dawkę humoru, zero zaskoczeń i denerwującą, przewrażliwioną bohaterkę.


Bohaterami filmu jest tytułowa Agentka (Alice Pol), która od dzieciństwa marzy, aby pracować w elitarnej jednostce specjalnej RAID oraz dowódca tej jednostki (Dany Boon). Jo Pasquali to niezdarna policjantka, ale przede wszystkim córka ministra. Zdecydowanie wierzy w swoje umiejętności pomimo nieszczególnych wyróżnień. Dzięki wpływom ojca bohaterka zostaje wcielona do RAID, w którym jako jedyna kobieta, będzie brała udział w elitarnym szkoleniu. Prowadzi je zniszczony życiem i miłością Froissard, który od teraz będzie odpowiedzialny za nieporadną agentkę.

Film pełen jest sytuacyjnego humoru oraz przesady. Zabawne dialogi uderzają w widza z każdej ze scen, a bohaterka pomimo, że na początku irytująca, da się lubić. Tworzy wokół siebie specyficzną aurę, a Alice Pol, która nie raz dała się poznać z ról u boku Boona, kolejny raz świetnie odnajduję się w jego filmie. Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie, od szpiegowskiego wątku, po nepotyzm, czy wymagające treningi.

Agentka specjalnej troski to kolejna komedia Boona, która pomimo, że z pozoru może nie zaskakiwać, kreuje świat pełen aluzji, gagów i współczesności w tle, które gwarantują rozrywkę na prawdziwym francuskim poziomie.



Patrycja Strempel

wtorek, 5 września 2017

Synalek (2017)
Reżyseria: Frédéric Forestier
Gatunek: Komedia
Premiera w Polsce: 25 sierpnia 2017

Nadopiekuńczy rodzice często są  problem nastolatków. Dopiero po latach zaczynamy doceniać zachowania, które uchroniły nas od nieoczekiwanych rozczarowań. W swoim najnowszym filmie Frédéric Forestier – reżyser znany wcześniej z przygód Asterixa na olimpiadzie, pokazuje rodzinę, która zrobi wszystko dla dobra syna i własnego psychicznego spokoju.


Synalek to komedia, w której tytułowy bohater doświadcza pierwszego zawodu miłosnego. Elina była dla niego wszystkim, a każda rzecz mu o niej przypomina. Postawieni w obliczu wyzwania i ciągłej tęsknoty syna rodzice, postanawiają pomóc mu raz na zawsze pożegnać się z ukochaną. Odpowiedni program detoksu przeradza się w walkę ze wspomnieniami i miłymi chwilami, jednak nikt lepiej nie zniechęci niż rodzice. Uciekając często do postępu, wyzwisk, czy przemocy, z zachowaniem stylu, Harold i Cléa zrobią wszystko, by ponownie obudzić entuzjazm do życia syna.

Reżyser świetnie porusza się pomiędzy krajobrazami Paryża i Hagi. Oferuje komedie momentami romantyczną, której bohaterowie mają pozornie stabilne życie, jednak w mrokach nieszczęścia syna, zaczynają dostrzegać również wady swoich relacji. W kolejnych wydarzeniach gubi ich rutyna, czy brak zaangażowania, a dowód miłości okaże się mieć wyjątkowo paskudny smak.

Ekranowa rodzina pomimo wielu wad świetnie współpracuje. Jest w niej wszystko, by zadowolić wielu – irytująca siostra, nieporadny syn i przewrażliwieni rodzice, jednak dawka humoru jest niewystarczająca, a fabuła denerwuje podobnie, jak problemy bohatera.

Synalek to kolejna wakacyjna, francuska komedia, która wprawdzie daje wiele trafnych miłosnych spostrzeżeń, jednak jako poradnik dla złamanych serc to jedynie zaburzony obraz rzeczywistości.



Patrycja Strempel

poniedziałek, 4 września 2017

Dom wygranych (2017)
Reżyseria: Andrew Jay Cohen
Gatunek: Komedia
Premiera w Polsce: 18 sierpnia 2017

Will Ferrell prawdopodobnie ma słabość do występowania w marnych komediach. Więc po jego rolach w Cienkim Bolku, czy Tata kontra tata nie należało spodziewać się fajerwerków w kolejnej produkcji. Podobnie jest w przypadku Amy Poehler, która po występie w Siostrach pokazuje, że dobrze się czuje robiąc z siebie pośmiewisko na ekranie. 



Dom wygranych to typowa komedia w amerykańskim stylu w reżyserii Andrew Jay Cohena, współtwórcy scenariuszy do takich dzieł jak Sąsiedzi 2, czy Randka na weselu. Patrząc na dorobek tego twórcy od razu można perfekcyjnie zaklasyfikować jego najnowszą produkcję. Tym razem na ekranie pokazuje on historię małżeństwa. Po utracie stypendium na studia córki oraz ostatnich oszczędności w Vegas, postanawiają wraz z przyjacielem urządzić domowe kasyno, które pomoże im zdobyć potrzebne środki na edukację. W nielegalnym przedsięwzięciu wykorzystują skłonność do ryzyka sąsiadów, a wszystko prowadzą z zachowaniem stylu i wyszukanych atrakcji.

Na ekranie górują przede wszystkim oklepane żarty i pospolity humor. Aktorzy pomimo, że świetnie wyglądają w strojach wieczorowych, reprezentują marny poziom imitujący komedię. Twórcy zarzucają widza kolejnymi wątkami, konfliktami, czy intrygami, jednak zdecydowanie nie dodaje to wartości całości produkcji, a jedynie utrzymuje na poziomie pozostałych filmów reżysera. Pomimo, że podczas seansu nie czuć zbytniego zażenowania, nie warto poczynać kroków w kierunku zaangażowania.

Dom wygranych to komedia jakich w kinie było wiele. Żaden powiew świeżości, a co dopiero film na poziomie. Lekka produkcja, która może nie wywoła salw śmiechu, jednak zagwarantuje odrobinę pozytywnej energii na resztę dnia.



Patrycja Strempel