sobota, 17 grudnia 2016

Zaćma (2016) - recenzja

Brak komentarzy:
 
Zaćma (2016)
Reżyseria: Ryszard Bugajski
Gatunek: Biograficzny, Historyczny
Premiera w Polsce: 25 listopada 2016

Festiwal Filmowy w Gdyni co roku obfituje w dobre i mniej udane produkcje. Ten rok można było zaliczyć do wyjątkowo pomyślnych, gdyż nie zabrakło pozycji, które poruszają, intrygują i zadziwiają widza swoją autentycznością. Takim filmem jest Zaćma w reżyserii Ryszarda Bugajskiego, która brała udział w konkursie głównym.


Film opowiada historie rozgrywającą się w drugiej połowie lat 50., gdy Julia Brystygierowa (w tej roli Maria Mamona) pragnie spotkać się na prywatnej audiencji u prymasa Polski Stefana Wyszyńskiego (Marek Kalita). Bohaterka przybywa do ośrodka, w którym obecnie przebywa prymas, jednak uduchowiana atmosfera nie pozwala zapomnieć o czynach popełnionych w przeszłości. Jako była szefowa Departamentu V i funkcjonariuszka Ministerstwa Bezpieczeństwa katowała i wyjątkową zawziętością maltretowała więźniów politycznych. Znana jak Krwawa Luna z sadystycznymi upodobaniami okaleczała, znęcała się i zabijała również partyjnych towarzyszy.

Zaletą filmu jest wyjątkowa kreacja jaką tworzy Maria Mamona. Świetnie prezentuje się w konfrontacjach z innymi bohaterami – oślepionym księdzem (Janusz Gajos), czy przechodzącą kryzys wiary zakonnicą (Małgorzatą Zajączkowską). Znacząco ułatwia również odbiór fabuła, która momentami prowadzona jest dwutorowo.

Zaćma to przede wszystkim film podczas seansu, którego widz otrzymuje sporą dawkę historii, o której zapewne nie miał najmniejszego pojęcia lub nie chciał mieć, a zaskakujące pełne patetyzmu sceny ukazują polskie realia poprzedniego wieku.



Patrycja Strempel 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz