niedziela, 21 czerwca 2015

Witajcie!

To znowu My i ogłaszamy swój powrót, przynajmniej na razie. Dużo czasu zajęło nam dojście do wniosku, że prowadzenie tego bloga sprawia nam mega radość. To nie tylko zbiór postów o tym co ważne, rankingów tego, co nieistotne i przepisów na dania z produktów, których pewnie nie widzieliście jeszcze na oczy. To część nas i jesteśmy gotowi podjąć ryzyko, więc spinamy dupy, zmieniamy fryzury, robimy porządki pod łóżkiem i zaczynamy blogować! (bo pomnażanie majątku już nam się znudziło).

Od teraz w naszej ofercie znajdziecie:
- moc przepisów
- garść recenzji
- sporo innych tematycznych postów

Od teraz zapraszamy również do rubryki kontakt na blogu. Można pisać maile, wiadomości na Facebooku, spamować na gg. Obiecujemy, że odpiszemy! Będziemy czekać na Wasze pomysły oraz propozycje nowych postów. Uwagi i komentarze również mile widziane!

Trzymajcie się cieplutko


#Amanda&Hubert   

piątek, 22 maja 2015

Taxi-Teheran (2015)
Reżyseria: Jafar Panahi
Gatunek: Dramat
Premiera w Polsce: 22 maja 2015

Berlinale to festiwal, na którym bardzo ceni się filmy niekonwencjonalne. Jednym z takich jest Taxi-Teheran Jafara Panahiego, zeszłoroczny zdobywca Złotego Niedźwiedzia. Ten reżyser, któremu władze Iranu zakazały kręcenia film, nakręcił już trzeci film wbrew woli władz swojej ojczyzny.
Nowy film Panahiego nakręcony jest w paradokumentalnej konwencji. Głównym bohaterem jest tu sam reżyser, który wciela się w taksówkarza i ze swoimi pasażerami odbywa kolejne kursy. Pasażerowie poruszają mniej lub bardziej ważne tematy. Przez co niestety forma narracji staje się irytująca, klienci taksówkarza stają się tylko gadającymi głowami recytującymi wzniosłe frazy. Reżyser broni się przed zbytnim patosem,  wprowadza sporo czarnego humoru, ironii.
Taxi-Teheran jest pocztówką z Iranu, kraju pełnego ograniczeń, sporej ilości absurdów i sytuacji wręcz groteskowych. Stawia też pytania o wolność sztuki i ogólnie o znaczenie kultury i roli artystów. Sam film jest zresztą odpowiedzią czy można zabronić artystom tworzyć, w końcu  to już trzeci film Panahiego  nakręcony odkąd otrzymał zakaz tworzenia.



Daniel Mierzwa

czwartek, 14 maja 2015

Wiek Adaline (2015)
Reżyseria: Lee Toland Krieger
Gatunek: Melodramat
Premiera w Polsce: 15 maja 2015


Jakie uczucia kłębią się w osobie, wokół której wszyscy są młodsi? Dowiedzieć można się tego w produkcji wyreżyserowanej przez Lee Toland Krieger. Wiek Adeline, bo o tym filmie tutaj mowa, to propozycja nie dla każdego.

Film opowiada historię kobiety, która na skutek poważnego wypadku drogowego przestaje się starzeć. Większość z nas zapewne nie widziałaby w tym problemu, bo nieśmiertelność to same plusy. Jednak nie dla tytułowej bohaterki. To co wcześniej było jej zaletą, staje się uciążliwą egzystencją, a dokładniej zawieszeniem w czasoprzestrzeni z nienagannie wyglądającą cerą. Na przestrzeni lat, gdy zmienia się otaczająca ją rzeczywistość (burzliwy okres XX wieku), doświadcza życiowych uniesień i porażek. Kolejne przeprowadzki, zmiany tożsamości i fryzur to dla Adeline codzienność. Nie przeszkadza jej to jednak w wychowaniu córki, którą gdy poznajemy w filmie, wygląda dojrzalej od matki. Jej życie ulega jednak diametralnej zmianie, gdy pojawia się pewien mężczyzna, który może okazać się tym jedynym, a jedyny co stoi na przeszkodzie ich pełnego namiętności związku to tajemnica.

Wiek Adeline to film pozbawiony energii. Pomimo, iż wszyscy bohaterowie byli młodsi od tytułowej bohaterki wydają się znudzeni. Momentami nieznośna jest również gra samej aktorki - Blake Lively, która tytułowej bohaterce nie dodaje klasy.



Patrycja Strempel 

czwartek, 2 kwietnia 2015

Violet (2014)
Reżyseria: Bas Devos
Gatunek: Dramat
Premiera w Polsce: 27 marca 2015

Czasem z ekranu pada niewiele słów. I tak jest podczas seansu filmu Violet Basa Devosa.
Film otwiera scena stylizowana na obraz z kamery przemysłowej. W niej widzimy jak młody chłopak Jesse jest świadkiem tego jak grupa chuliganów zakatowuje na śmierć jego kolegę.
W serii kolejnych scen trwających  do końca filmu obserwujemy Jessego i jego próby wrócenia do normalności. Jego oswajanie się z traumą. Kamera śledzi jego każdy ruch. Jesteśmy też świadkami hejtu z jakim Jesse musi się zmierzyć na portalach społecznościowych ze względu na to jak zachował się w tamtej sytuacji.
Wyraźnym plusem filmu są zdjęcia. Tworzą bardzo intymną, klaustrofobiczną atmosferę. Niestety inne elementy filmu nie są już tak efektowne. Nie jest to dzieło nowatorskie, reżyser pełnymi garściami czerpie z Paranoid Park Gusa Van Santa, jedynie deskorolki zamienia na BMX-y. Problemem dla widzów może też być prawie brak dialogów, przez co film przypomina zbiór impresji. 
Violet to nie jest wielkie kino, a jedynie film, który do takiego aspiruje. Jest jednak efektowny jako metafora traum, które rujnują ludzką psychikę. Trwają zaledwie chwilę, jak pierwsza scena filmu, ale ich skutki trwają znacznie dłużej. Krótko mówiąc Violet to film, który można obejrzeć, ale bardziej opłaca się pewnie czekać na kolejne, bardziej dojrzałe obrazy tego reżysera. 

Daniel Mierzwa

sobota, 14 lutego 2015

Dzień dobry!

Sobota to mój dzień! Śpiewała, legendarna już, Karin Stanek. Zdarza się, że sobota to i nasz dzień, więc dziś porcja sobotnio-walentynkowych inspiracji.

Film tygodnia- 50 twarzy Greya. Nie, nie widzieliśmy jeszcze, ale to po prostu modne.


Piosenka tygodnia - Do zakochania jeden krok - tylko uważajcie, żeby się nie potknąć. 



Kolor tygodnia- czerwony, co wcale nie znaczy, że w wyborach prezydenckich poprzemy kandydatkę SLD.

http://www.tapeta-walentynki-czerwone-roze-liscik.na-pulpit.com/
.
Smak tygodnia- walentynkowe czekoladki, które od lat toczą walkę z czekoladowymi mikołajami, o to które są ohydniejsze.
http://dksk1.flog.pl/wpis/2299920/walentynkowe-czekoladki-
Złota myśl tygodnia:
Ubodzy mali ludzie
Śnią o wielkim cudzie
Ubodzy ludzie wielcy
O małej butelce
                 Afro kolektyw Pijany Mistrz
Bo nikt nie chce spędzić Walentynek samotnie.

#Amanda&Hubert

środa, 11 lutego 2015

Witajcie :)

Ostatnio pojawił się post Szał prezentów, jednak skupiał się on tylko na prezentach urodzinowych, dziś będzie o najgorszych, a zarazem najlepszych prezentach na Walentynki :)
Zapewne wiele dziewczyn na te święto dostało od swojego ukochanego wielkiego misia albo pudełko czekoladek, za to Panowie perfum lub inny zestaw kosmetyków. Jednak co zrobić, gry prezenty nie są już tak romantyczne i zupełnie nietrafione. Koszula o dwa rozmiary za mała i w dodatku w niemodny wzorek, kosz ze słodyczami, a tam same rodzynki w czekoladzie, na które jesteśmy uczuleni. Oto nasza lista najgorszych/najlepszych prezentów.

5. Płyta Gosi Andrzejewicz – niestety nie każda dziewczyna pragnie być Wojowniczką. Jeszcze większą wtopą jest, gdy okaże się, że to nie ta dziewczyna ją lubi.



4. Kosmetyki –  z nich większość z nas bywa zadowolona, ale jak zareagować gdy z torebki wyciągniemy płyn do płukania ust, mydło albo środek do dezynfekcji rąk. To chyba znak, że albo nasze relacje są już na bardzo zaawansowanym poziomie, albo, że czas na kąpiel.


3. Kubek – dosyć mało osobisty prezent, szczególnie taki z napisem Kocham Cię Skarbie, bo przecież taki sam mogą dostać jeszcze inne jego dziewczyny.  

2. Test ciążowy – wszystko ok, ale co zrobić jak będzie na nim pozytywny wynik? Cały romantyzm nagle gdzieś pryśnie...



1. Karnet do chirurga plastycznego – są gusta i guściki i dla niektórych to może być przepustka do lepszego życia, bo może dzięki temu w końcu uda nam się zaistnieć w telewizji.


A jakie są Wasza doświadczenia z Walentynkami i o jakich prezentach marzycie? Gdzie najchętniej spędzacie to święto? (My w domu z gromadka naszych kotów.)

#Amanda&Hubert

sobota, 7 lutego 2015

Czołem bracia i siostry!

Dzisiaj kolejne sobotnie inspiracje. Krzysztof Cugowski śpiewał, że ta niedziela jest jak film, tani, klasy "B". A jaka jest ta sobota? Taka jak film Lot śmierci. No i tyle słowem wstępu musi wystarczyć/

Film tygodnia- Lot śmierci. Tak dobre jak Lot nad kukułczym gniazdem to na pewno nie jest, ale działa jak lobotomia.

Kolor tygodnia- zielony. Czerwony jak cegła, zielny jak...? Nie ma co pisać, patrzcie na zdjęcie.


Piosenka tygodnia- Zespół Antyki Sobota w Michałkowicach. A co powiecie na to? Jesteście w stanie w ogóle coś powiedzieć?


Smak tygodnia- herbatka z korzenia kozłka lekarskiego. Polecamy i tyle.

Myśl tygodnia: Nie trać czasu! Jeśli telefon, pod który dzwonisz, nie odpowiada, zadzwoń gdzie indziej!

#Amnada&Hubert