sobota, 11 lipca 2015

Zakopani

2 komentarze:
 
Aloha!

Większość z Was pewnie przynajmniej jedne wakacje w życiu spędziła nad morzem. Widziała szalone fale na morzu i plażę. A jeżeli nie mieliście tyle szczęścia, to może macie kota albo dziecko i piasek widujecie w kuwecie lub piaskownicy. Bo dzisiejszy post będzie właśnie o piasku, a w dokładnie o tym, co takiego się w nim kryje. Mimo że jestem szaloną kociarą, od razu mogę Wam obiecać, że nie będę pisała tylko o tym, co znajduję podczas czyszczenia kuwety.

Ilekroć bywam nad morzem przywożę worek cudownych muszelek. Wszystkie możliwe kształty i kolory, niestety w drodze powrotnej zawsze przygniotę je książkami lub butami i zostaje z nich tylko pył. Niektóre z nich można nazwać szczęśliwcami, bo docierają w całości.


Kolejną z moich słabości są kamienie. Kiedyś biedny mój tata, gdy niósł bagaż z niedowierzaniem pytał się, co takiego ciężkiego w nim jest. Zabawna była jego mina jak zobaczył przy wypakowywaniu, co wróciło z nami znad Bałtyku.


W piasku zresztą jak to wszędzie, możemy również znaleźć kolekcje kapsli z butelek, na szczęście niekoniecznie tylko po piwach... może dla tego społeczeństwa jest jeszcze jakaś nadzieja.



A co Wy najdziwniejszego, najśmieszniejszego znaleźliście na plaży lub w innym piasku? Piszcie w komentarzach :)

#Amanda&Hubert

2 komentarze:

  1. Uwielbiam muszelki.Zawsze wsypuje je do słoika, stawiam je na parapet i przypominają mi wakacje :)
    zapraszam do mnie, będzie mi miło :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne morze, urocze muszelki i słodki psiaczek :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń