poniedziałek, 22 czerwca 2015

Nie tylko dla brudasów

1 komentarz:
 
Czołem :)

Ilekroć słyszymy te słowa musimy przez kilka kolejnych dni otrząsać się z niedowierzania, że zostaliśmy o to w ogóle poproszeni. Mowa tutaj o sprzątaniu.

Ile razy na półkach po przejechaniu palcem zostawała pół centymetrowa „trasa” kurzu, a na ziemi jeszcze trochę i można by się było potykać o kłaki sierści i innych śmieci. Tłumaczymy to różnie... brakiem czasu, ochoty, artystyczną duszą, bezsensem wynikającym z tego, że przecież za tydzień będzie wyglądało tak samo. Wszystkie wymówki są jak najbardziej trafne, a stosowane umiejętnie pozwolą na kolejny tydzień spokoju bez marudzenia rodziców. Gorzej jeżeli mieszkamy już sami i nie mamy Pani do sprzątania, robienia prania i prasowania. Wtedy niestety nie zostaje nam nic innego jak zamieść brud pod łóżko, kupić drugi kosz na brudne ciuchy lub zainwestować w polarowe rzeczy, bo one nie wymagają prasowania.

A tak na serio mamy dziś dla Was foty, które może jakoś zachęcą niektórych po podniesienia się z kanapy i wyciągnięcie przynajmniej starych kanapek z plecaka.









Niestety dla tych w ogóle nie zaangażowanych w porządki nie pozostaje nam nic innego, jak zaproponować zgłoszenie się do Perfekcyjnej Pani Domu lub pogranie w Simsy :)

#Amanda&Hubert


1 komentarz:

  1. Nie jestem maniaczką sprzątania, ale bez przesady, brudem też nie zarastam... ;)
    Fajne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń